Tereny Valfden > Dział Wypraw
Poszukiwania
DarkModders:
//Wiem ;)
Lorn siedział już w krzakach w odległości 15 metrów od obozu.
- I co teraz z nimi zrobimy? Roger jak wróci to wścieknie się że jeszcze nie zarznęliśmy ich
- Mam to w dupie. Ja mam tylko pilnować żeby nie spieprzyli stąd
Lorn wyszedł lekko z zarośli i dał znak elfowi by ten strzelił.
Creed Canue:
Elf spuścił strzałę z cięciwy, strzała niczym tygrys goniący swoją ofiarę mknęła do celu, słychać było tylko świst wiatru. Usłyszałeś odgłos który wydobył się z jaskini, po czym przygotował się do kolejnego strzału.
29-1=28 strzał
DarkModders:
Niestety strzała nie trafiła w miejscu, w które chciałeś trafić. Wbiła się zaraz koło jednego z bandytów.
- Co jest kurwa! ALARM! INTRUZI! - zaczął wydzierać się jeden z bandytów. Lorn wypadł z krzaczorów trzymając już w ręku rune. Bandyci rozeszli się na boki próbując was okrążyć. Jeden zaatakował Lorna, ten kiedy zbliżył się do niego dosyć blisko skupił się po czym wypowiedział inkantacje:
- Anoshu! - fala lodu uderzyła w bandytę zamrażając go na kostkę lodu. Nie miał szans przeżyć.
3x Bandyta
Creed Canue:
Elf był przygotowany więc od razu wypuścił strzałę, próbując trafić bandytę w głowę.
28-1= 27 strzał
DarkModders:
Strzała znowu chybiła zaś dwóch bandytów było już 2 metry od ciebie. Jeden zaczął szarżować, drugi skradał się od tyłu.
Lorn schował rune i wyciągnął swój miecz biegnąc w strone Creeda.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej