Tereny Valfden > Dział Wypraw
Poszukiwania
DarkModders:
Usłyszeliście nagle konie i skrzypienie kół. Przystaneliście gdy zza zakrętu wyjechał wieśniak z paką załadowaną sianem. Lorn wyszedł na środek zatrzymując woźnice.
- O co chodzi? - zapytał troche przestraszony. Zaczynał już szykować widły.
- Widzieliście może w tej okolicy kilka dni temu karawane kupiecką? - zapytał woźnice
- Jechał tędy chyba z cztery dni temu. Jechałem wtedy właśnie z Efehidonu na moją skromną farme. - powiedział odkładając widły - A czemu sie tak o nich wypytujecie?
Creed Canue:
Mamy coś ważnego do załatwienia, więcej nie możemy ci powiedzieć.
DarkModders:
- Jak już panowie uważacie - powiedział do elfa biorąc za lejce.
Lorn zdąrzył go jeszcze powstrzymać przed odjazdem:
- Poczekaj. Nie widziałeś może czy ktoś ich nie zaatakował?
- Raczej nie. Jechali jak poparzeni. Ciekawe gdzie im się tak spieszyło - powiedział do niewolnika. - Wio Marysia, wio!
Obaj zostaliście sami na szlaku. Jedyne wioski jakie wysnuliście z tego to to że nic jak dotąd się im nic nie stało.
- Idziemy dalej. Może po drodze na coś się natkniemy - powiedział ruszając dalej.
Creed Canue:
Mam nadzieję że zakończymy to zlecenie powodzeniem.- powiedział elf po czym wyrównał krok z Lornem żeby móc z nim rozmawiać.
DarkModders:
- Też chciałbym mieć taką nadzieje - powiedział idąc dalej w kierunku, który sami obrali.
Droga się wam dłużyła niemiłosiernie. Godziny mijały a wy nadal nic nie mogliście znaleść ani natknąć się na poszlake. Nagle pod wieczór w oddali ujrzeliście swoisty zajazd. To była okazja do najedzenia się i zaciągnięcia jakichkolwiek informacji.
Zajazd "u Ignacego"
//Jest 20:24
//Zajazd jest oddalony o 400 metrów od was.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej