Tereny Valfden > Dział Wypraw

Poszukiwania

<< < (5/30) > >>

DarkModders:
Usłyszeliście nagle konie i skrzypienie kół. Przystaneliście gdy zza zakrętu wyjechał wieśniak z paką załadowaną sianem. Lorn wyszedł na środek zatrzymując woźnice.
- O co chodzi? - zapytał troche przestraszony. Zaczynał już szykować widły.
- Widzieliście może w tej okolicy kilka dni temu karawane kupiecką? - zapytał woźnice
- Jechał tędy chyba z cztery dni temu. Jechałem wtedy właśnie z Efehidonu na moją skromną farme. - powiedział odkładając widły - A czemu sie tak o nich wypytujecie?

Creed Canue:
Mamy coś ważnego do załatwienia, więcej nie możemy ci powiedzieć.

DarkModders:
- Jak już panowie uważacie - powiedział do elfa biorąc za lejce.
Lorn zdąrzył go jeszcze powstrzymać przed odjazdem:
- Poczekaj. Nie widziałeś może czy ktoś ich nie zaatakował?
- Raczej nie. Jechali jak poparzeni. Ciekawe gdzie im się tak spieszyło - powiedział do niewolnika. - Wio Marysia, wio!

Obaj zostaliście sami na szlaku. Jedyne wioski jakie wysnuliście z tego to to że nic jak dotąd się im nic nie stało.
- Idziemy dalej. Może po drodze na coś się natkniemy - powiedział ruszając dalej.

Creed Canue:
Mam nadzieję że zakończymy to zlecenie powodzeniem.- powiedział elf po czym wyrównał krok z Lornem żeby móc z nim rozmawiać.

DarkModders:
- Też chciałbym mieć taką nadzieje - powiedział idąc dalej w kierunku, który sami obrali.

Droga się wam dłużyła niemiłosiernie. Godziny mijały a wy nadal nic nie mogliście znaleść ani natknąć się na poszlake. Nagle pod wieczór w oddali ujrzeliście swoisty zajazd. To była okazja do najedzenia się i zaciągnięcia jakichkolwiek informacji.

Zajazd "u Ignacego"
//Jest 20:24
//Zajazd jest oddalony o 400 metrów od was.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej