Dhampir szukał swojego czarnego miecza, a wiedział że zostawił go w ciele ogara. Zajęło mu to dosłownie kilka sekund, kiedy zlokalizował swój cel i podbiegając do niego wyrwał go z truchła przeciwnika. W ten sposób mógł lepiej i szybciej wykończyć ostatniego z ogrzych demonów. Silvaster dobiegł do niego mając, "Kharima" przed sobą zaatakował łapę, która trzymała topór jednak demon się zorientował i szybko zasłonił puklerzem. Cios został odbity i co zmusiło dhampira do wycofania się wtedy demon przejął inicjatywę atakując puklerzem i toporem. Bękart cofał się nie znacznie, po każdym udanym bloku i ciężko mu było kontratakować. W końcu, po kilkunastu blokach udało mu się trafić w topór przeciwnika miał tutaj farta jak nic, bo demon podczas ponownej próby ataku musiał cofnąć puklerz, żeby znów zaatakować i wtedy Silvaster uderzył w topór. Stal nie wytrzymała kontaktu z rudą i uległa, tak że w łapie demona zostały jedynie resztki jego narzędzia mordu. Bękart teraz wykorzystał swoją przewagę i nim demon znów zaatakował zrobił piruet trzymając, przed sobą miecz i tak oto na brzuchu demona zrobiło się kilka płytkich ran, które pomimo bólu szybko się regenerowały. Jednak to nie zmartwiło dhampira dopóki znów nie musiał blokować tarczy. Bestia z otchłani zaatakowała z boku trafiając w ręce Silvastera, a dodatkowo demon chciał wyrwać jego miecz swoją wolną ręką. Trafienie demona jak i wyrwanie miecza poskutkowało, bo tego w ogóle się nie spodziewał całe szczęście, że miał rękawice bo łapki byłby już zmiażdżone, a w tedy sposób miał jeszcze szanse walczyć i w sekundach dobył srebrnej klingi. Bestia z otchłani odrzuciła, " Kharima" i znów z tarczą przystąpiła do ataku. Silvaster zszedł najpierw z linii ataku robiąc krok w lewy bok i będąc blisko jego wolnej ręki demona zaatakował ją cięciem z góry na dół trafiając w łokieć. Srebro przeszło, przez skórę i kości niczym nóż w masło a wielka łapa brocząc we krwi spadła na ziemię dygocząc jeszcze. Taka rana nie mogła się zagoić i z bestii zaczęła wyciekać krew i to w dużych ilościach poważnie osłabiając ją. Dlatego bękart ponownie zaatakował jej brzuch, co rusz wbijając miecz i go wyciągając zadając równie dotkliwe rany, co utrata ręki demon może i miał dość, ale to nie był koniec i znów podjął się ostatniego już ataku zamachując się puklerzem, lecz ten atak był już słaby i wolny niż normalne i wystarczyło czasu, by zablokować i ponownie zaatakować. Tarcza demona została odbita cięciem poprzecznym a ponowny kontratak dhampira ją wykończył. Silvaster stojąc nadal blisko bestii podciął jej lewą nogę na wysokości kolana. Ostrze prawie odcięło kończynę, ale to nie miało takiego znaczenia bo chodziło jedynie, żeby się przewróciła i tak właśnie było, bo równowaga została przerwana i demona najzwyczajniej się przewrócił. Leżąc na ziemi nie miał już ochoty na nic, tylko czekał na dobicie, więc dhampir doszedł do głowy bestii i znów silnym uderzeniem z góry na dół przeciął jej głowę na pół. Dwie równe półkule otworzyły się pokazując mózg bestii światu zewnętrznemu, a później ten sam mózg zaczął wyciekać na ziemię ozdabiając ją.
0x ogrzy demon
1x pospolity demon