Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wyzwolenie Zuesh
Nawaar:
Cała armia została wybita i wystarczyło już wejść do miasta, ale najpierw trzeba było odszukać miecz! Demon odrzucił go na łady kawałek, lecz to nie stanowiło problemu dla niego, bo dało się go dostrzec z daleka gdy promienie słoneczne świeciły oddawał jego blask, więc dhampir wyciągnął go z ziemi i schował do pochwy i ruszył w stronę ruin ze wszystkimi. Teraz mógł spokojnie otworzyć przyłbicę, żeby się lepiej rozejrzeć i dostrzec ewentualne skarby.
Dragosani:
Dragosani w bitwie unikał poważniejszych starć. Zresztą Bractwo i inni i tak sobie świetnie poradzili bez jego pomocy. Zastanawiał się tylko, czy nie będzie musiał przeprowadzać kolejnych egzorcyzmów. Udał się z resztą armii do ruin, wypatrując ewentualnych demonów astralnych. Jako jeden z nielicznych tutaj był w stanie je dostrzec.
Hagmar:
Przedarcie się przez miasto do jego centrum nie było trudne, po drodze napotkali tylko nieliczne demony które eksterminowano szybciej niż Aragorn był w stanie składać inkantacje. Dotarli tak do budynku Szkoły Głównej, gdzie w najwyższej komnacie w najwyższej wieży odnaleźli Adamusa...
Adaś:
Kiedy tylko Aragorn wpadł do najwyższej komnaty, w najwyższej wieży Adamus wielce się zdziwił. Ale zarazem też wielce się ucieszył, wręcz z zachwytu podszedł do niego i lekko go poklepał po ramieniu mówiąc:
-Stary nie wiem co ty robisz, ale wiszę Ci flaszkę za to żeś mnie uwolnił! Nawet nie wiesz jakie ja okropne katusze tu przechodziłem.-Mówiąc ostatnie zdanie uśmiechnął się pod nosem sam do siebie.
Nawaar:
Silvaster wszedł również na górę rozglądając się rzetelnie, po różnych zakamarkach lecz w końcu dotarł na samą górę gdzie siedział Adamus.
- Raczej nam wszystkim wisisz flaszkę! A mi to już ze dwie, bo myśląc roztropnie wypytywałem każdego o Ciebie, ba nawet spytałem demona! Po nagrodę zgłoszę się jak już wrócimy, a teraz wynośmy się stąd!
Powiedział w sumie prawdę, bo jako jedyny wypytał się o zaginionego bękarta
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej