Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wyzwolenie Zuesh
Nawaar:
Dhampir machnął ręką na widok bełta, który wybił się w wóz, ale 100 przyjął tylko głupi by tego nie zrobił.
- Masz Ci los. Themo następnym razem jak masz strzelać to nie pij wtedy będziesz miał jakieś szanse.
Pomachał głową z niedowierzanie, że nie trafił w Draga w postaci małego zwierzaczka.
- Jednak masz plusa za odwagę, ale wiesz teraz będziesz miał przesrane u niego, także uważaj i pewnie bractwo również nie będzie miłe jak do teraz.
Ostrzegł przed czymś, o czym dobrze wiedział sam zainteresowany
1251g + 100g=1351g
Dragosani:
Drago też zachował kamienną twarz. I po chwili pełnej napięcia, zaśmiał się.
- To cię nauczy nie zakładać się po pijaku! - powiedział i jeszcze raz się zaśmiał. - Zachowaj bełty na demony. - Podszedł do wozu w który się wbił bełt Thema i wyrwał go. Wrócił do grupki. Podał pocisk kusznikowi. - Bo może ci ich zabraknąć, gdy będziesz ich potrzebował. - Czy Themo miał teraz przesrane u Draga? Ciężko było na tę chwilę stwierdzić. Może nawet wampir był po prostu zbyt stary i doświadczony, aby jakoś bardzo czepiać się najemnika, którego działaniami kierował alkohol? A może po prostu wolał trzymać urazy w sekrecie i ewentualną zemstę zrealizować w odpowiedniej chwili?
TheMo:
-Yyy. Dzięki. I nie gniewaj się.
Themo ucieszył się, że wampir nie okazał się perfidnym chujem, który urwał by mu łeb i naszczał do środka.
-Następnym razem trafię.
Powiedział równie żartobliwie i zaśmiał się.
//26 bełtów
Dragosani:
- Możliwe. I zaraz po tym umrzesz - dodał wampir, także ze śmiechem. Ach, jaki z niego żartowniś! Potem wrócił do formy nietoperza i znów usadowił się na ramieniu Evening. Co będzie rezygnował z darmowego i wygodnego transportu?
Funeris Venatio:
A wtedy właśnie wrócił Funeris. Kołował chwilę w powietrzu nad całą gromadą wojska, wypatrzył Aragorna i wylądował koło niego.
- Byłem na przedpolu, chcesz posłuchać?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej