Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Wyzwolenie Zuesh

<< < (169/191) > >>

Evening Antarii:
-No to trzymaj się... A wiesz że jako nietoperz jesteś bardziej słodki?- Eve zrobiła w myślach do siebie takie <facepalm> że ma na ramieniu Draga w postaci małego skrzydlastego stworka. I ruszyła.-Tylko we włosy mi się nie wplątuj- ostrzegła na wszelki wypadek. Starała się nie ruszać głowy za bardzo na boki, żeby go nie strącić kitką czy coś. A potem tak jak poprzednio szła z resztą kompani przez sawannę do Bisory... Od czasu do czasu gadała coś tam do wampira ale to były raczej pytania retoryczne. Chyba że niezrozumiałe dla niej piski liczyły się jako odpowiedzi.

Hagmar:
- Zartacie jaki słodki toperz! - powiedział podjeżdżając do Eve i palcem miziając Draga po małym włochatym łepku - Skąd go masz Eve?

Nawaar:
Wtedy dhampir spostrzegł nietoperza na zbroi rycerki. Dziwne, że go nie zabiła na pierwszy rzut oka po wylądowaniu, bo mogła się wystraszyć i takie tam. W tej sytuacji wystarczyłaby jednie packa na muchy albo kij od szczotki i wampirek zrobiłby się płaski i więcej nie zapiszczał. Tak sobie gdybał jakby wtedy wyglądał Drago, ale najpierw musiał coś powiedzieć Aragornowi, który zaczął go dotykać i miziać.
- A nie mówiłem to jest Drago.
Dodatkowo pokazał jeszcze palcem, aby wzmocnić efekt.

TheMo:
Themo jeszcze raz obmył twarz. Wziął z wozu racje żywnościowe i posilił się. Potem padł rozkaz wymarszu. Więc zebrał swoje cztery litery i ruszył w drogę. Tym razem nie narzekał na upał. Tylko na ciemności.

Hagmar:
- Toć wiem, mam nadzieje że w nowym numerze Gońca Valfdeńskiego napiszą coś o "małym słodkim nietoperku", kizi mizi...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej