Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wyzwolenie Zuesh
Nawaar:
- Te kociaki są twarde na pewno się łatwo nie poddały, więc powinniśmy sobie poradzić. Znam historię tego maga i krasnoluda imieniem Kharim. Wcześniej dwójka dobrych znajomych, a później skłóciła ich jedna sytuacja. Dawne dzieje, ale to co zrobił mag to była porażka. Wepchał się pod kartacze przeciwników rozwalając go na strzępy. To była jedyna z większych strat podczas tej bitwy.
Wtrącił się dhampir czekając na odpowiedź krasnoluda.
Mohamed Khaled:
- Pod Ekkerund też byli dowódcy... - zwrócił uwagę, prychając pod nosem. - Może to i dobrze, że magów nie ma. Nigdy nie wiadomo, co takim do głowy przyjdzie, jeszcze by nas pozabijali...
Hagmar:
- Nie pierdol że jedyna z większych Silva. Tam zginęli godniejsi od Kratosa. On nie wiem jakim cudem został magiem... - wtrącił dracon słysząc rozmowe.
Nawaar:
- Wyluzuj, bo Ci żyłka pęknie. Mówię, co słyszałem od ludzi i od mojego kuzyna. Podobno ponoć zostawił kobietę w ciąży nie zostawiając jej niczego.
Powiedział do wybuchowego dracona.
TheMo:
-Mam nadzieję, że tutaj nikt nie zostawi swojej kobiety samej w domu.
Wtrąciłem idąc obok dracona, gdy zbliżyliśmy się do Silvy i pozostałych bękartów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej