Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wyzwolenie Zuesh
TheMo:
Themo wziął jeszcze łyka i zakorkował butelkę. Zostawił pełną w połowie flaszką na górnym pokładzie. Udał się śpiący do kajuty. Stąpał cicho, nie chciał nikogo obudzić, gdyż prawie wszyscy już spali. Gdy wszedł do swej kwatery zaczął odpinać bronie i ściągać zbroję. Po chwili został w samej bieliźnie. Podszedł do miski z wodą i obmył brudne od kurzu, ziemi i krwi dłonie. Przemył też twarz. Chlusnął sobie na posklejane włosy i brodę. Brudne krople spadały na podłogę, a Themo, jeszcze trochę ociekający wodą ułożył się na swoje kojo. Zdmuchnął świeczkę i w kajucie zapanował kompletne ciemności. Ułożył się wygodnie i zasnął twardym snem. Musiał wypocząć przed jutrzejszym starciem. Spał spokojnie, choć był niepewny dalszych losów tej wojenki.
Melkior Tacticus:
- A no da, jak się ma ojca nekromantę to wie się czasami za dużo Xvier. Miłej nocy. - powiedział idąc do kajuty pierwszego oficera.
Xvier aep Deler:
- Cieeekaaawe... Branoc! - odpowiedział krasnolud i poszedł pod pokład znaleźć tam troche wygodnego sianka i więcej rumu.
Thoran:
Całodniowa podróż statkiem wraz z walką musiała odcisnąć się na mej osobie. Do tego ciepłe dania plus marnej jakości alkohol spowodował wzmożoną chęć oddania się niezwykłej przyjemności jaką jest sen. Dlatego też powróciwszy z kompanią na statek bez słowa udałem się do miejsca do snu przeznaczonego i bez chwili ociągania oddałem się czynności regenerującej moją energię.
Hagmar:
Aragorn wstał rano, obudziło go bicie dzwonów sygnalizujące że czas się zbierać. I tak też było, po mieście rozległo się wołanie że zbiórka ma nastąpić przed główną bramą miasta. Dracon obmył mordę i powoli założył pancerz oraz broń. Wyszedł z kwatery idąc w kierunku bram.
6:00
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej