Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wyzwolenie Zuesh
Mohamed Khaled:
Z naładowaną kuszą, odskoczył teraz ze swojej pozycji, przeskakując na lepszą i wygodniejszą. Wymierzył w pierwszego lepszego demona, który niczego się nie spodziewając, naszedł na celownik.
Nacisnął delikatne spust, potem poczuł jak linka się zwalnia, a śmiercionośny pocisk poleciał na głowę demona, wbijając się w nią. Eh.. Znów nie starczyło, by go unicestwić..
Po udanym strzale, schylił się, znów ładując kuszę.
20 pocisków
35x Ogrzy demon (jeden ranny w głowe)
Funeris Venatio:
Funeris doleciał do statku. Wytłumaczył dokładnie plan, wskazał miejsce i gdy wszystko było jasne, wrócił do swoich żołnierzy.
Melkior Tacticus:
Melkior zaczął nucić sobie po cichu jakąś krasnoludzką pieśń bojową, wierna kusza naładowana kolejnym srebrnym kawałkiem demokracji bełtem była gotowa do oddania kolejnego śmiertelnego strzału. ÂŚwisło gdy elf nacisnął spust a pocisk trafił w łeb kolejnej bestii która padła z paskudnym wyrazem pyska.
27x bełt
34x ogrzy demon (w tym jeden rannny w głowe)
Hagmar:
- Oho, są nasi pierzaści przyjaciele. - stwierdził fakt - Funerisie, Patricio. Gotowi pokazać demonom co znaczy wojna?
Nawaar:
Dhampir miał już gotową swoją kuszę do oddania strzału za cel wybrał sobie bestię, która została ranna w łeb. Tego jeszcze brakowało, żeby stwór ruszał się po otrzymaniu bełta na to dhampir nie mógł sobie pozwolić i usadawiając się gdzie indziej zaczął celować. Nie zajęło mu to długo czasu, by po sekundach wystrzelić. Bełt świsnął z kuszy i pomknął ku swojemu przeznaczeniu a był nim ranny ogrzy demon. Silvaster dobór chwili wystrzału miał dobry, więc pocisk trafił potwora prosto w czoło. Srebrny bełt wypalił powłokę skóry, by potem przebić się przez czaszkę i dojść do mózgu. Bestia podwójnie już ranna padła od razu na ziemię. Bękarta nie miał teraz nic innego do roboty jak zacząć ponownie ładować kuszę.
26x bełtów pozostaje
33x ogrzy demon
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej