Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wyzwolenie Zuesh
TheMo:
-Lepiej go tam zanieść. Niech go porządnie opatrzą na statku.
Mówiąc to złapał za rękojeść miecza.
-Najlepiej uciąć łeb temu paskudztwu i niech wyjmą to na miejscu.
Nawaar:
Dhampir również nie mógł uwierzyć, co widzi. Jaszczur przybity do ściany przed demona, którego trafił w łeb. Ta sytuacja byłaby komiczna gdyby oberwał tak rycerz z bractwa, a to niestety nasz kamrat wyłapał i wystarczyło jedynie żeby szedł ze statku. Ta ręka już do niczego się nie nada no przynajmniej do spotkania jakiegoś leczącego maga.
- Nosz pełny profesjonalizm panowie, ale dlaczego to zawsze musi być Szeklan?
Zadał to pytanie chyba do bogów, bo do kogo innego.
- Na chuj się gapicie! ÂŚciągnijmy go.
Chciał to zrobić, ale jednak zahamował swoje zapędy czekając na lepszy pomysł.
DarkModders:
- Dam rade, tylko gorzej z ręką. Nie czuje jej w ogóle - powiedział opierając głowe o ściane.
//Którą ręke mi uszkodził?
Melkior Tacticus:
//Lewą <ignorant>
Chcecie go zabić? Trzeba wyciąć róg...
TheMo:
Obejrzał dokładnie róg, który będzie trzeba wyciąć, by przetransportować Szeklana do medyka.
-Jest w chuj twardy. Mój miecz nie da rady. Silva, ty masz tyle ładnych zabawek.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej