Tereny Valfden > Dział Wypraw

Strzaskana dłoń

<< < (27/28) > >>

Armin:
Armin poprawiła strój, wzięła torbę, dlatego ruszyła w kierunku rynku. Na szczęście znała Efehidon bardziej niż Atusel i żwawo się po nim przemieszczała. Nadal było ciemno, więc maurenka miała się na baczności. Gdy dotarła na rynek kobieta zaczęła się rozglądać za Gerzhokiem. Pamiętam, że był on orkiem. Myślę, że nie będzie problemu ze znalezieniem go.

Anette Du'Monteau:
Gerzhok siedział sam i raczył się jakimś trunkiem z swojego bukłaka. Towarzyszył mu jedynie jakiś kociak. Zwierzę nie miało najmniejszych problemów że był sporym zielonoskórym stworem. Pogłaskał wąsacza i podniósł na ciebie wzrok.
-Jak się sprawy mają?

Armin:
Czarnoskóra podeszła do niego i streściła całą wyprawę:
- Znalazłam Quazana i wypytałam go o torbę. - podniosła rękę, w której trzymała swój łup. - Po krótkiej pogawędce zabiłam go. W końcu takie kreatury nie powinny chodzić po ziemi... W każdym bądź razie misja wykonana.

Anette Du'Monteau:
-Niezła robota. Przekaże co trzeba Raplakowi. Spisałaś się mała i zyskałaś zaufanie Strzaskanej Dłoni. Z pewnością będziemy w kontakcie. - powiedział Gerzhok i zaczął odchodzić. -A byłbym zapomniał. Twoja nagroda. Ork sięgnął do sakiewki i wyjął 3 denary. ÂŁatwiej było mu posługiwać się tymi monetami niż wręczać ci całe 300 grzywien.

Armin:
Armin przyjęła zapłatę i oddała torbę.
- Polecam się na przyszłość. Do widzenia! - maurenka skierowała się do swojej kwatery, chciała wreszcie trochę wypocząć.

1 denar + 3 denary= 4 denary

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej