Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na drodze ku zrozumieniu - Iwerin
Drasul:
Szedłeś pieszo, bo na to wyglądało, a droga przez otaczające lasy pola i farmy była długa i nudna. Dochodził wieczór, kiedy mijałeś wieś. Droga jednak była spokojna, zapowiadało się także, że księżyc będzie świecił bardzo mocno w nocy oświetlając drogi.
//Zostajesz na noc lub ruszasz dalej?
Pani Jeziora:
Iwerin mimo iż młody i zaprawiony przez życie nie miał ochoty włóczyć się po drodze w nocy. Skierował się więc do wsi mając nadzieję, że będzie mógł napić się wody przy studni i wyspać w jakiejś szopie.
Drasul:
Dotarłeś do niewielkiej osady wyposażonej w studnie oraz to co najważniejsze dla podróżnych - karczmę.
Pani Jeziora:
Przy studni stało wiadro pełne wody, widocznie ktoś zapomniał swojego naczynia i pobiegł po nie teraz. Elf przysunął usta i upił zimnej cieczy. Zimna woda kuła zęby i dziąsła, usta elfa zdrętwiały. Wyprostował się, otarł dłonią twarz. Przesunął miecz bliżej siebie, aby łatwiej przyszło mu go wyciągnąć i ruszył w stronę karczmy. Otworzył drzwi i wszedł. Starał się zachowywać naturalnie, mimo, że nie znał tych ludzi. Podszedł bliżej szynkwasu, stanął obok niego obierając się łokciem, jedną nogę miał wyprostowaną a drugą odgiętą.
- Witajcie, gospodarzu - rzucił do karczmarza - Znajdzie się jakaś strawa dla mnie? Droga mi wypadła przez wasze sioło.
Drasul:
- Ano dobry, dziękować - rzekł starszy już mężczyzna, którego czas, praca i choroby nie oszczędzały.
- Nie masz u nas wolnego pokoju - rzekł do Ciebie i dodał - Ale na skaju wioski stoi szopa, możesz się tam na siano walnąć.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej