Tereny Valfden > Dział Wypraw

Przeprowadzka

<< < (18/22) > >>

Xvier aep Deler:
I znowu, Xvier znowu usłyszał o alkoholu, a lampki natychmiast zaświeciły się w jego oczach. Krasnolud natychmiast się ożywił i zeskoczył z woza.
- Ja chętnie tego waszego miodu spróbuje! - powiedział udając się szybkim krokiem w stronę karczmy. Jego pośpiech był nie tylko spowodowany głodem alkoholowym, co tez parciem na pęcherz które zaczynał odczuwać po wypiciu piwa.
Powoli u krasnoluda można było zaobserwować objawy alkoholizmu. Cała ta sytuacja była dziwna, bo nie było on jeszcze alkoholikiem, po prostu miał ciężki dzień i chciał się napić. Niestety takie zawsze są początki tej choroby.

Thoran:
- Zmęczenie jak zmęczeni, ale głodni to i owszem. Mam nadzieję, że chociaż świeża strawa będzie... - powiedziałem i zwróciłem się do Melkiora.
- Bierzemy szkatułę ze sobą czy jakąś straż zostawiamy przed wozem ? - zapytałem bo jak to mówią strzeżonego...

Melkior Tacticus:
- Toć jej nie zostawie. - rzucił Yarpen zabierając kuferek i swe cztery litery do karczmy. Wszyscy weszli do środka raczej typowej wiejskiej karczmy, chyba jedyne co ją wyróżniało to wiszący nad barem muszkiet.
- A to? Skąd u was takie cacko? - spytał herszt siadając przy stole.
- A! To stara historyja, na krótko przed bitwą pod Mrozami był u nas pewien krasnolud. Miodów naszych pitnych próbować, no i próbował caluśkie hemis... aż mu sakiewka wyschła. No a że pił na kreche to mu jako zapłate zabrali my szczelbe i amunicyji nieco. Ale uczciwy był. Zenka razić z niej naumiał. - odpowiedział sołtys a tym czasem przyniesiono nam miodu i jadła.

//Co do jadła to zostawiam wam wolną rekę.

Nawaar:
Dhampir oczywiście zajął się kurczakiem lubił to mięso. Tak sobie spokojnie żując i połykając rozejrzał się wewnątrz budynku, ale nie zauważył niczego wyróżniającego się. Karczma jak karczma niczym się nie wyróżniała, poza flintą, którą zostawił pewien krasnolud. Gdy w końcu połknął ostatni kęs chciał o coś zapytać sołtysa.
- Sołtysie macie tutaj wino? Lubię ten napitek i jeszcze jedno. Macie tu we wsi jakieś panny na wydaniu?

Melkior Tacticus:
- A mamy, winnice nasz wielebny ma to i na handel nieco idzie. Zenek, daj no butelke. - zakrzyknął na karczmarza a ten zaś podał butelkę winka.
- Panny na wydaniu są drogi panie. A cóż wam tak śpieszno do ołtarza co?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej