Tereny Valfden > Dział Wypraw
Przeprowadzka
Nawaar:
Dhampir nalał sobie przedniego wina do kubka i upił kilka łyków.
- Doprawdy wyborne wino macie będę częściej tutaj zaglądał. Widzisz tak smutno samemu, przez życie iść bez baby u boku. Widzi w kółko te same gęby, a po powrocie do domu, w którym czeka na ciebie niziołek przydałby się również uśmiech kobiety.
Melkior Tacticus:
- Zawsze zostaje burdel Silva, chyba że tyś z tych co mają zasady co? - spytał znad kurczaka w marynacie miodowej i kufla płynnego złota.
Nawaar:
- Dokładnie zasady ponad wszystko. Do burdelu każdy iść może, a ja nie lubię tego typu rozrywek za grzywny. Wolę normalną pannę z miarę porządnego domu. No chyba, że zrobię jak mój tatko i porwę swoją wybrankę.
Zrobił uśmieszek i znów nalał sobie wina, po czym zaczął powoli spijać. Trochę mu się język rozplątał, bo zaczął opowiadać troszkę swojej historii.
Melkior Tacticus:
Usłyszeliśmy zamieszanie na zewnątrz.
Nawaar:
Kompania ledwo, co usiadła i zaczęła cieszyć się jedzeniem, piciem i rozmową gdzie dhampir zrobił się trochę wylewny. To na złość ktoś musiał urządzić sobie burdy i to, przed samą karczmą.
Zemsta bogów?
Pomyślał sekundę, kiedy wypił do końca kubek pełen wina.
- Zaraz to zakończę!
Powiedział i wybiegł wyciągając srebrny jednoręczny miecz. Tam rozglądając się przemówił z gniewem w głosie.
- Kurwa! Co tu się wyprawia do cholery! Rozejść się albo będzie wpierdol!
Silvaster wypił chyba odrobinę za dużo i zaczęło go nosić.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej