Tereny Valfden > Dział Wypraw
Przeprowadzka
Nawaar:
- Wiem, że twoja rasa lubi piwo a ja zanim za bardzo nie przepadam, więc jeżeli będziesz chciał możesz wziąć część mojego. Wole wino od browara w końcu jestem w połowie elfem i mam inne kubki smakowe, czy coś. Widzisz ponoć miasto ma się rozbudować a poza tym ta słynna broń palna, której nie chcą mnie nauczyć, bo mam w sobie cząstkę wampira.
Xvier aep Deler:
- Broń palna... Widziałem kilka razy w życiu. Straszliwa rzecz, wampi... wampi... jak to kurwa wampira? - krasnolud podniósł nagle głowę i spojrzał z przerażeniem na kompana. Nie miał pojęcia co o nim sądzić. Stworzenia te znał jedynie z bajek jego babci, opowiadanych na dobranoc. Xvier jakby skamieniał, wiedział że w najemnikach dziwnych ludzi można z potkać, ale żeby aż tak... W międzyczasie wóz bujał tak mocno, że zesztywniały krasnolud prawie przewrócił się na bok.
Melkior Tacticus:
- Widzisz, ojciec Silvastera zamiast kłów zatopił w jego matce nieco inną broń. Muahahaha!
Nawaar:
ÂŻart tutaj był na miejscu,a ten pasował jak ulał. - Dobre elfie, doprawdy dobre Zaśmiał się tutaj. Teraz jednak dhampir zauważył wystraszoną minę na twarzy krasnoluda, ale takiego czegoś nigdy się nie spodziewał. Ponoć to takie twarde skurczybyki, którzy gardzą wszystkimi a tu trafił się ten bardzie bojaźliwy. Teraz jednak spojrzał w oczy Xviera ukazywały one przerażenie, które Silvasterowi było jeszcze obce. Dla pewności ściągnął on swój hełm żeby ukazać się w pełnej krasie. Wtedy krasnoludowi ukazała się lekko blada twarz wraz z blond włosami powiewającymi na wietrze. Silvaster po matce odziedziczył dbałość o siebie i piękno zewnętrzne, które rzadko było doceniane a może nikt go nie lubił? Teraz właśnie przemówił do brodatego by go uspokoić, bo omal się nie wywrócił.
- Jestem dhampirem. Połączeniem wampira i elfki. Z mojej strony nie musisz się obawiać, że wypiję twoją krew ona mnie brzydzi.
Melkior Tacticus:
I tak sobie jechali i gawędzili i jechali i...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej