Tereny Valfden > Dział Wypraw

Lej w mordę i do mordy

<< < (17/23) > >>

TheMo:
//Muse, nie muse... Numa! Nic nie muse tylko Numa!
Więc wtuliłeś się w kołdrę i zasnąłeś. Gdy słońce zajrzało w okna ty już się obudziłeś. Nagle słońce przysłonił ci wielki cień. Gdy przetarłeś oczy zobaczyłeś...

-No to teraz zobaczymy cwaniaczku![/i]
Złapał cię za koszulę i cisnął przez pokój. Wyleciałeś przez okno. Zacząłeś spadać. Dość długo. Na dole ujrzałeś Numę, który o dziwo był dwa razy większy. Czekał na ciebie. Ty byłeś już prawie nad samą ziemią...
Obudziłeś się na podłodze. Jeszcze było ciemno.

Ukah:
O co chodzi psze pana?  Masz jakiś problem? zapytał nieco pobolały po tym upadku Ukah. W jego głosie słychać było potęgę.

TheMo:
Nikt ci nie odpowiedział. Wszystko zniknęło, gdy się obudziłeś. Sądząc po niebie był jeszcze środek nocy. Dalej leżałeś na podłodze.

Ukah:
Dziwny sen pomyślał Ukah. Po czym zszedł na dół i udał się do wychodka.

//Sorry że pisze Musa ale mi się z Ahmedem Musą tym piłkarzem skojarzyło sorry za błędy :)

TheMo:
Wyszedłeś z kwatery i zszedłeś po schodach. Mrok na parterze rozjaśniała jedynie lampka oliwna pozostawiona na ladzie karczmarza. W wychodku nie było okna i panowały kompletne ciemności.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej