Tereny Valfden > Dział Wypraw
Lej w mordę i do mordy
Ukah:
Ukah uradowany znaleziskiem udał się do Cyppira. Niziołek zdrzemną się tak pilnie pilnował Ukaha przed Musą. Wojownik obudził Cyppira rzucając w niego śniegiem.
TheMo:
Niziołek szybko wstał i wyciągnął sztylet zza pasu i zaczął nim wymachiwać.
- -Co? Kto? Stój! A, to ty. Nie strasz tak. Mniemam, że zadanie wykonane. A ten worek? Dobra, nie chcę wiedzieć.
Wstał i zamknął drzwi i ponownie zaczął majstrować przy zamku.
- Mam nadzieję, że nie zostawiłeś jakiś śladów. No, zamknięte. Idziemy.
Ukah:
Ukah wyruszył za niziołkiem który prowadził go tylko sobie znanym kierunku. Wojownik nie wiele mówił tylko dużo myślał. Myślał o tym że za te grzywny kupi sobie kuszę z bełtami i może się jeszcze czegoś nauczy. Cyppir i Ukah dotarli do celu.
TheMo:
Słońce już zaszło, wszak był Hemis i dzień krótszy. Na szczęście nie minęliście się z Numą. Dotarliście do karczmy, gdzie niziołek postawił kolację.
- Wcinaj i idź wypocząć. Jutro idziemy się odegrać.
Ukah:
Po dość pysznej strawie Ukah udał się do pokoju na górze. Pokój był mały i jedyne co w nim było to łóżko. Tak więc poszedł spać. I myślach czuł że nawet bez tego oszustwa pokonałby Muse.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej