Tereny Valfden > Dział Wypraw

Bliżej boga - ÂŚwięta pomsta #4 [Lucas Paladin]

<< < (6/10) > >>

Funeris Venatio:
Lucas został uderzony pięścią w twarz. Sukkub podniósł się z ziemi i grzmotnął paladyna tak, że ten stracił przytomność.
- Dobrze się czujesz? - spytał po niekończącej się chwili Funeris, podtrzymując osłabionego przyjaciela.

Lucas Paladin:
Jedyne co pamiętał Lucas to walka z Gargulcem i kobieta leżąca w śniegu. Jakież wielkie było zdziwienie rycerza, gdy obok siebie zobaczył... Funerisa. Wydukał tylko:
- Funeris, co TY tu robisz?

Funeris Venatio:
- Gotowy do dalszej wędrówki poprzez swoją własną duszę? - spytał anioł. Wokół już nie było zamku, tylko niezdobyta zielona równina.

Lucas Paladin:
Rycerz był ciekaw co tym razem Funeris ma do pokazania. Nie wahał się jednak i natychmiast odpowiedział:
- Gotów.

Funeris Venatio:
Funeris znów dotknął czoła Lucasa i ten ponownie przeniósł się w czasie i przestrzeni. Stał teraz pośrodku lasu, ranny w nogę i bok. Spod brudnych szmat owiniętych wokół szerokich rozcięć na skórze sączyła się gęsta krew, która odbierała siły człowiekowi. Ubrany jedynie w proste ubranie, z mosiężnym mieczem trzymanym w obolałej i pulsującej bólem lewej ręce, rozglądał się wokół. Znalazł się na podmokłej polanie upstrzonej karłowatymi drzewkami. Szeroka na jakieś 30 metró, długa na 70, w kształcie niezbyt regularnego prostokąta. Człowiek słyszał za sobą odgłosy gonitwy, szczekanie psów i złorzeczenia innych ludzi. Uciekał. Nie wiedział jednak czemu, w głowie miał pustkę. Wiedział jednak, że musi gdzieś dotrzeć, za wszelką cenę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej