Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pada śnieg, pada śnieg, sypie prezentami!
Funeris Venatio:
- Powinienem mieć nawet tyle od razu w magazynie. Bierzesz pan od razu?
////1130 grzywien budżetu.
Nawaar:
- Biorę. Silna bestia ze mnie. Dawaj pan.
Funeris Venatio:
Nastąpiło przekazanie ładnych, wymyślnych i strojonych świec. Były zapakowane w kilka skrzynek, więc Silvaster na raty zaniósł je na rynek, gdzie pachołkowie karczmarza donieśli już wszystkie stoły. Powinno starczyć.
Evening Antarii:
-Oczywiście, zabiorę się za to od razu, jak kupię wełnę. Potrzebujemy jakieś... 30m2, może więcej. Może też zwykłej bawełny? W końcu niedługo Veris. I namówię wszystkich których zdołam do pomocy.-oświadczyła po czym razem wyszli a Evening udała się do skarbca po zakup wszystkich potrzebnych materiałów.
-To znowu ja. Tym razem poproszę o 30m2 wełny i 20m2 bawełny- oświadczyła gdy dotarła na miejsce. Wszyscy wokół starali się być bardziej uprzejmi, a przynajmniej tak jej się wydawało. W końcu miało to swój cel: ucieszyć dzieci, nakarmić biednych by każdy mógł się cieszyć mimo iż dzień był zimny i ciemny, jak to o tej porze. Eve miała nadzieję, że to stanie się tradycją. Place będą rozświetlane przez kolorowe lampiony a wokół ustawione ławy ze strawą i ciepłymi napojami. Nikt już nie będzie musiał marznąć czy podkradać chleba piekarzowi.
Funeris Venatio:
Zakupów dokonano. W budżecie zostało 1000 grzywien.
Tymczasem u Butcha...
Niziołek załatwił już wszystkie sprawy. Piekarze wznowili produkcję pieczywa, by zdążyć z zamówieniem, a on udał się na podgrodzie. Ogłaszał nowinę, że dzisiejszego wieczora na rynku szykuje się uroczysta wieczerza, ku czci dobroczynności i pomocy biednym. Każdy może przyjść, posilić się i spędzić miło czas. Obowiązkowo w dobrym nastroju i z otwartym sercem.
// 500 grzywien w budżecie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej