Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zwiad na Zuesh

<< < (6/54) > >>

Melkior Tacticus:
- Chodźcie do kambuza co? Bo piździ. - powiedział wstając z działa i ruszył ku czeluściom okrętu, ciepłym czeluściom.


//Jest 20:49

Nawaar:
- Rozumiem, ale teraz pewnie dasz radę takiemu w pojedynkę? W sumie będziemy się zastanawiać, kiedy taka sytuacja nas zastanie na miejscu. Jestem tuż za tobą.  Powiedział do Melkiora, który już tam schodził do kambuza. Elf miał rację pogoda nie dopisywała pogawędką na zimnym dworze bez żadnej ciepłej odzieży zwłaszcza, że zbliżała się noc i temperatura mogła spaść jeszcze bardziej. Dhampir dotarłszy do ciepłego pomieszczenia ściągnął hełm i rozsiadł się wygodnie, aby mu zbroja nie przeszkadzała.


// Fun napisał, że poranek go zastał :P

DarkModders:
- Z chęcią - powiedział po czym ruszył swoje dupsko z beczki ruszając za Melkiorem do kambuza zagrzać sie troche. Zdrętwiałe łapy dawały sie we znaki. Musiał sie troche zagrzać przed zwiadem.

Funeris Venatio:
A i on ruszył, przepuszczając anielicę pierwszą. Tak jak nakazywały konwenanse.

//No na takie wyprawy to zazwyczaj się z rana rusza, żeby jak najdłużej pracować w świetle dnia. :/

Melkior Tacticus:
//Ale Melkior to amator w tym fachu  :P

Gdy wszyscy zasiedli wygodnie przy stołach Melkior odszpuntował jedną beczułkę piwa i zrobił każdemu po grzańcu.
- Funerisie, nadal nie powiedziałeś jakiego demona ubiliście. Nie powiem, chętnie posłucham jakiejś epickiej historii.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej