W oku krasnoluda nagle coś błysnęło, a tak właściwie to po prostu zobaczył jakiś płyn, który najprawdopodobniej był alkoholem który tak uwielbiał. Niestety chwile zachwytu zakłóciło pytanie bandyty. W tym momencie krasnolud potrzebował chwili na przeskoczenie trybików w jego głowie., zebrał myśli i odpowiedział.
- Tak właściwie to ja sie tylko z kuzynem napić chciałem, a potem to już jakoś tak samo wyszło... - w tym momencie nastąpiła kolejna chwila zadumy. - Dziwna sytuacja w sumie, a potem sie już jakos tak wkręciłem w to wszystko.