- Panie, myśmy som po prostu nowi w mieście, chcemy wiedzieć gdzie sie nie wejść, co by nie stracić pieniędzy, a co gorsza życia. - odparł krasnal. W powietrzu dało sie wyczuć ze komendant węszy podstęp, lepiej było by sie nie zdradzić. - A tak konkretnie, to narazie będziemy zmuszeni zamieszkać w tamych okolicach i wolelibyśmy wiedzieć kaj nie wlyść. Jak by szanowny komendant nam konkretnie powiedział, to byśmy byli usatysfakcjonowani i byśmy se poszli. To jak?