Tereny Valfden > Dział Wypraw
I Krucjata Archonta II - Zamek Tysiąca Wież
TheMo:
Themo nużyło już czekanie aż inni zechcą się ruszyć i udzielić mu wsparcia. W końcu jest wojownikiem i sam potrafi o siebie zadbać. Odwrócił się tyłem do towarzyszy i ruszył w głąb głównego korytarza. Nie dbał o cel tej misji, o nagrody czy o kompanów. Jedyne co teraz miał w głowie to chęć walki. Ciśnienie niemal rozsadzało mu żyły, więc musiał je rozładować. Kroczył przed siebie z wyciągniętym zatrutym mieczem. Kto chce się załapać na siekankę niech idzie teraz, gdyż bękart nie zostawi nic żywego na swojej drodze.
Gordian Morii:
//: Gunses ma ostatnią szansę na reakcję. Fun powoli schodzi po schodach, ale skrzydła trochę mu przeszkadzają.
Themo usłyszałeś syk po prawej stronie. Masz chwilę na reakcję.
TheMo:
Po chwili wędrówki jego uwagę zwrócił złowieszczy syk. Z wyciągniętym przed siebie ostrzem odwrócił się w prawą stronę i poszedł kilka kroków do tyłu. Przyparł plecami do ściany, by nic nie zaszło go od tyłu. Silnie ściskał rękojeść miecza a każdy jego mięsień był napięty do granic możliwości. Wojownik był przygotowany na każda formę ataku. Uspokoił oddech i wyczekiwał źródła złowieszczego dźwięku. Jedną dłoń zdjął powoli z rękojeści miecza i wymacał swój srebrny sztylet. Upewnił się, że jest na swoim miejscu i łatwo go wyciągnie podczas walki i ponownie chwycił broń oburącz. Czekał.
//Mógłbyś mi jakoś nakreślić otoczenie? Byłbym wdzięczny.
Funeris Venatio:
//Gordian chyba nigdy nie nosił anielskich skrzydeł, one nie przeszkadzają w niczym. :)
DarkModders:
Jaszczur oczekiwał na przybycie ze zwiadu pozostałych kompanów z twierdzy. Z braku zajęcia usiadł pod ścianą biorąc sie za polerowanie swojej tarczy przed kolejnymi walkami.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej