Tereny Valfden > Dział Wypraw
I Krucjata Archonta II - Zamek Tysiąca Wież
Nawaar:
Dhampir zaśmiał się okrutnie. - To kolego jeszcze nic. Poczekaj aż wyjdziemy w pełne morze. Statek zacznie się bujać z boku na, bok rozbijając się o fale. Będzie opadał w górę i w dół. Jednym słowem masakra jeśli twój żołądek nie jest przygotowany na takie przeżycia. To na twoim miejscu nie jadłbym przez jakiś czas, ale za to pił wodę żeby się nie odwodnić. Jak mówiłem jedynym ratunkiem będzie stały ląd, ale będziesz musiał na nim trochę postać, żeby złe efekty choroby przeszły.
DarkModders:
- Dzięki za słowa pocieszenia - powiedział ze śmiechem - To ja może pójde sobie przygotować wiadro
Progan:
O poranku dotarli do ujścia rzeki do morza, przed nimi rozciągała się wielka delta, a nią na wybrzeżu mieszała się woda słodka w wodą morską.
Nawaar:
- I to szybko. Spójrz!. Wskazał palcem na pełne morze, do którego zaraz wpłyną. - Leć, bo zaraz się zacznie rewolucja w twoich jelitach i nie powiedziałbym, że chciałbym stać wtedy na przeciwko ciebie. Powiedział śmiejąc się i zszedł z linii jego paszczy schodząc na bok. - Pamiętaj. Uważaj na Gordiana, bo może się wściec. A teraz leć zaszyć się gdzieś. Zaproponował Silvaster stojąc obok niego.
DarkModders:
- Dobra to ja lece po te wiadro - powiedział po czym poszedł porozglądać sie za jakimś wiadrem. Po chwili znalazł jedno puste wiadro. Wziął je po czym zszedł do swojej kajuty.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej