Tereny Valfden > Dział Wypraw
Misja: Zrobić porządek...
Kermos z Baźin:
Kermos przechodził akurat zwiedzając miasto. Przy stajniach zagadnął go jeden człowiek. Od razu się zgodził.
-Robota? Co, gdzie i za ile?
Skomentował krótko. Obok człowieka stał już jakiś wielki smok i blady elfopodobny... ktoś.
Nawaar:
Dhampir wtrącił się do rozmowy pomijając wielkie żabsko. - Umrzyki macie na myśli wampiry, czy jakąś inną cholerę?.
Thoran:
Po powrocie z ostatniej wyprawy co tu dużo mówić miałem serdeczne dość morza, falowania, i takich tam innych rzeczy związanych z podróżą morską. Dlatego też błąkając się po mieście akurat mijałem stajnie przy, których spotkałem jakieś dziwne zgromadzenie osób. Naszego ostatniego zleceniodawcę Aragorna i kapitana Gordiana oraz Silve, a także osobnika który reprezentował jakąś dziwną dla mnie rasę.
- Dobry, panowie szlachcice i cześć Silva. Co was tutaj sprowadza ? - przywitałem się ze znanymi mi osobnikami i spoglądnąłem na nieznanego mi osobnika.
Gordian Morii:
- Na północ. Pod Ekkerund, będziemy ubijać zombie, szkielety, ghule i inne cholerstwa, które nadają się do ubicia i zajebania, że się tak ładnie wyrażę. - odpowiedział szybko.
- Kto mnie nie zna to... jestem Gordian i będę kierownikiem naszej wycieczki. Z uwagi na jakże niebezpieczny charakter owej misji organizator nie ponosi żadnej odpowiedzialności za utratę palców, dłoni, kończyn ani głów. Nie pokrywamy również kosztów leczenia ani pogrzebu/wskrzeszenia. - w tym momencie popatrzył na żaboluda - Nie ubezpieczamy również od zgubnego działania słońca, ataków groźnego ptactwa w tym sokołów, orłów ani bocianów. Wszystkich chętnych zapraszam na wóz. Kto jeździ konno to niech jedzie konno. Wóz wynajmuję ja, konie możecie załatwić sobie sami.
Nawaar:
- Więc takich nieumarłych bić będziemy. Zawsze to jakaś odmiana od mordowania zwykłych ludzi i innych zwierząt. Oczywiście akceptuję warunki umowy. Powiedział i zasiadł na wozie, bo tymczasowo powozić mu się nie chciało. Jednak gdyby zaistniała taka potrzeba to znał drogę do miasta krasnoludów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej