Tereny Valfden > Dział Wypraw
Echa Przeszłości II - "Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza"
Kenshin:
Ork lekko się uśmiechnął na słowa Aragorna, do wampira i zanim jaszczur opuścił pomieszczenie rzekł. - Dzień dobry. I znów siedział cicho i milcząco w oczekiwaniu na posiłek.
Gunses:
- Zapewne - rzekł kąśliwie Gunses z fotela
Progan:
Progan również się wybudził, zaścielił łóżko. Wygładził włosy, ubrał się, zszedł na dół mówiąc
- Niechaj będą pochwalenie bogowie. Dzień dobry.
Gordian Morii:
//: Więcej nie ma, bo nie umiesz napisać ładnego opisu stosunku :(
Gordian dotarł do osady późną nocą, wszak gdy wyruszał w jej kierunku było grubo po pierwszej. Nie miał zamiaru spać, ani nic jeść. "Jedzenie późno powoduje tycie" - przypomniał sobie słowa jednej z jego "lokatorek". Skierował się więc ku stajni by tam własnoręcznie wyczesać swój nowy nabytek i po sprawdzeniu kopyt i siodła napoić go dwoma wiadrami wody i zarzucić do żłobu owsa i siana. Po skończonej pracy usiadł gdzieś tam na ławce pod ścianą jednej z chałup, naciągnął na głowę kaptur i spokojnie pykając fajkę z zielem czekał świtu dając się lekko ponieść odprężającym działaniom bagiennego ziela zmieszanego z tytoniem. Tak nastał ranek, a na podwórze wyległa cała okoliczna hałastra śpiesząca do swoich robót.
Kenshin:
Ork przywitał się z Proganem, który zszedł z piętra. - Dzień dobry. Jak się spało?.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej