Tereny Valfden > Dział Wypraw
Echa Przeszłości II - "Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza"
Progan:
Progan nie wiedział nic o państwie Aldarr ani o Komturii Kruczego Bractwa. Zrozumiał jednak, że samotny łowca, nie oznacza samotnego myśliwego. Zapamiętał tą lekcję.
Kenshin:
Ork wsłuchiwał się w rozmowę, ale nie miał zielonego pojęcia o czym mówił Aragorn. Kenshin był, po prostu za młody i za późno tutaj zawitał, żeby dowiedzieć się wszystkiego. Jednak słowo zabijać bez mrugnięcia okiem dużo mu przypomniały o jego poprzednim życiu. Chociaż wiedział, że spalenie całej wsi nie leżały do jego zajęć, on jedynie mordował ludzi, którzy nie nowego państwa i opierali się na starych zasadach.
Hagmar:
- Dobra, jest późno. Powinniśmy iść spać. Na górze są pokoje, możecie też zdrzemnąć się tutaj.
Progan:
Progan jeszcze pokręcił się trochę po domku. Zagrzał sobie mleka z miodem i wypił. Potem wyskoczył za dom, do kantyny, coby załatwić to i owo. Ostatecznie wrócił do domu, zagrzał sobie wody, znalazł wolną blaszaną miskę i umył się w łaźni. Poszedł na górę i zajął jedno ze stojących w pokoju łóżek. Leżał i myślał.
Kenshin:
Ork ziewnął sobie pokazując swoje zębiska, po czym odniósł kufel do kuchni. Przed samym snem pożegnał się jeszcze z siedzącymi. - Miłej nocy. I udał się najpierw obmyć twarz, by później pójść na piętro i położyć się na jednym z łóżek. Wcześniej jednak wyciągnął bułat, łuk, miecz i kołczan strzał i oparł je na stoliku obok dopiero teraz mógł się legnąć na łóżku. ÂŁoże zaskrzypiało, pod jego ciężarem widocznie, niektóre ze sprężyn nie były przygotowane na tamą masę, a być może samo łózko już było stare i nadawało się do wymiany, ale kto to mógł wiedzieć. Ork jedynie położył się twarzą do ściany i zasnął momentalnie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej