Tereny Valfden > Dział Wypraw

Echa Przeszłości II - "Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza"

<< < (17/55) > >>

Progan:
Progan spuścił wzrok z rozebranej kobiety. Poprzysiągł sobie w dniu kiedy jego żona umarła, że nie zgrzeszy przeciw niej zdrożną myślą.

Kenshin:
Ork, jak to ork zmierzył długouchą z góry na dół nie przegapiając żadnego szczegółu. Mógł stwierdzić, że każda elfka jest do siebie podobna, więc ciężko było wyłapać jakiś konkretnych szczegółów. Jednak on znał ją z charakteru i języka, i chyba to jedynie różniło ją od innych z jej gatunku. Kenshin kończąc oględziny pił sobie dalej nie strzępiąc języka.

Hagmar:
Narrator o tym nie wiedział ale gdyby wiedział to zapewne pochwaliłby śluby druida. Albo przynajmniej pochwalił. Tak czy inaczej kompania siedziała jedząc i grzejąc się w cieple kominka.
- Yarpen jest?
- Tak, zameldował się rano u mnie i siedzi w karczmie. Ma ze sobą Kriosa co ciekawe. Ponoć ma "ważne informacje o wielkiej wadze".
- A to ciekawe... Samotny ÂŁowca. Kto by pomyślał...

Progan:
Kiedy kobieta narzuciła na siebie płaszcz Progan mógł podnieść wzrok. To była elfka, zdradzały ją uszy i drobne zęby. Poza ty z języka i wymowy przypominała bardziej człowieka. Progan wysłuchał rozmowy, nie chciał przerywać, ale kiedy zapanowała cisza spytał
- Co dziwnego w tym, że ktoś poluje samotnie?

Hagmar:
- To potoczna nazwa na wojowników nieistniejącego już państwa Aldarr. Stanowili społeczeństwo klanowe, szkolili swoje dzieci od najmłodszych lat na okrutnych wojowników i świetnych zabójców. Nie znali strachu, współczucia... Spalić wieś ze wszystkimi mieszkańcami? Wystarczyło zapłacić. Nie wszyscy byli zimnymi skurwielami, oczywista rzecz ale... byli zakałą "Starego ÂŚwiata" jak mawiał Komandor Szafir z XVI Komturii Kruczego Bractwa.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej