Tereny Valfden > Dział Wypraw

Echa Przeszłości II - "Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza"

<< < (50/55) > >>

Melkior Tacticus:
Melkior gdy jeszcze wszyscy spali zmył się z karczmy jadąc z jakimś kupcem do Atusel.

//Wypisz z uczestników Melkiora

Progan:
Wyruszyli więc. Progan pokazywał gdzie mają jechać. Minęli pola, łąki, małe wsie. Przed nimi rozciągała się puszcza. Przed nią zaś, na dawien dawno wyciętym pasie drzew stał wielki kamień. Niczym słup. W oddali zauważyliście kolejny i kolejny. Kamienie ciągnęły się na linii skraju puszczy.
- To tam... Mieliśmy się spotkać przy kamieniu... Podjedźmy bliżej - powiedział Progan

Hagmar:
I podeszli, Aragorn nawet zdjął hełm i zawiesił przez ramię na pasku. Dracon trochę się stresował.

Kenshin:
Ork również wyruszył w towarzystwie druida i dracona. Miał pełne prawo tam podejść, bo był członkiem konkordatu, ale niestety nie zdążył poznać maga. Ciekaw był jaki jest.

Progan:
Progan zaś podszedł do kamienia. Na kamieniu wyryty był znak. Przedstawiał on dwa drzewa skręcone pniami, korzenie ich zrastały się w jeden, konary zaś tworzyły nad nimi baldachim. Druid położył dłoń na kamieniu. Był on martwy, zimny. Zwiesił głowę i mamrotał coś chwilę pod nosem. Ostatecznie spojrzał i z bojaźliwością w sercu poruszył ustami nie wydając z siebie dźwięku
- Ture ae sere. Ture ae sere. Alkar oy taur. - wymówił słowa które nauczył go Lithan. Nic się nie stało. Musiałaby być noc, najczarniejsza z czarnych, wtedy to Ci którzy mieli wyostrzony wzrok ujrzeliby że wzór drzewokorzenia zalśnił lekko. Teraz zaś nie widzieli nic.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej