Tereny Valfden > Dział Wypraw
Echa Przeszłości II - "Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza"
Gunses:
Gunses podniósł się z podłogi. Stanął wyprostowany. Spojrzał na maga, który potraktował go zaklęciem wywodzącym się z sabatu.
- Kiedy ktoś się topi, musi być ktoś kto poda mu brzytwę - skomentował swoją podróż za Aragornem i spojrzał nad swoje ramię, by przekonać się, czy ma swoją broń.
Samir:
Gdy tylko wampir się odezwał, Samir podniósł się z ziemi, korzystając z nieuwagi maga. Bezszelestnie wstał na nogi, dopasowany ekwipunek nie wydawał żadnego dźwięku. Mauren podszedł powoli do czarodzieja, uważnie stawiając kroki, a gdy był już przy nim bez żadnej zapowiedzi rzucił się na niego, sięgając do głowy, by jednym, krótkim szarpnięciem skręcić człowiekowi kark. Silne, wytatuowane ręce pomknęły do przeciwnika, gotowe zgasić jego życie szybkim ruchem.
//Cichy zabójca
Hagmar:
// :o
Zaklęcie działające na Aragorna ustąpiło w momencie gdy trup upadł na podłogę.
- No. To teraz na pewno dowiemy się wszystkiego od niego. - powiedział wstając z ziemi z poczuciem bycia kretynem i działania pod wpływem impulsu. Yarpen chciał coś powiedzieć ale uciszył go gestem. - Poszukajmy tej tabliczki...
Gunses:
//: :o
- Mogę go przeczytać...
Hagmar:
- To nam niewiele da. Prawda? Myślę że jego "przyjaciele" wkrótce nas nawiedzą. I nie będzie to zbyt miła konfrontacja. Dzięki Samirowi i jego porywczości przewyższającej moją! - westchnął ciężko, gotowało się w nim. Chciał zabijać (Hulk niszczyć!), niszczyć i miażdżyć. Na szczęście na stoliku stała flaszka wódki którą pochwycił i wypił kilka porządnych łyków po czym opadł ciężko na krzesło.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej