Tereny Valfden > Dział Wypraw

Echa Przeszłości II - "Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza"

<< < (31/55) > >>

Gunses:
- Eter. Ktoś tutaj czaruje - syknął do towarzyszy. Dotknął swojego miecza i wyszeptał
- Elisash ilar - jego miecz momentalnie rozpłynął się w powietrzu.


Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

Kenshin:
Ork nie wierzył, że tak szybo gdzieś dojechali, Okazało, że są w Ombros tuż koło teleportu do jego rodzinnych stron. ÂŁezka mu si e w oku zakręciła na tą myśl, że jest tak blisko a jednocześnie daleko. Z letargu wybudziło go gadanie Aragorna ze strażnikiem wału, a jeszcze pozostało zawitanie do miasta. Długo to nie trwało, a ork cały czas milczał napawając się widokiem. Słowa Aragorna o sakiewkach przyjął do siebie i mocno zawiązał mieszek do paska spodni. Teraz udali się do karczmy na umówione spotkanie, ale oczywiście nie wszystko wyszło jak trzeba i prawdopodobnie znów trzeba będzie walczyć. Słysząc syk wampira ork automatycznie sięgnął, po bułat wykonany ze srebra na łuk było, po prostu za mało miejsca. W tym stanie i milcząco Kenshin oczekiwał nieuniknionej walki.

Hagmar:
Dracon otoczył się psioniczną barierą i przygotował do czarowania. Wpadli do pomieszczenia z bronią... Draconem rzuciło o ścianę, mag, kimkolwiek był znał mortokinezę i wiedział jak jej użyć.
- Aresh! Aresh! Krzyknął czarodziej a draconowi i wampirowi odebrało mowę, chwilę później człowiek wypowiedział inne zaklęcie. - Aenye! Oślepiając wzajemnie całą grupę. Oślepieni i oszołomieni poczuli jak coś ciężkiego pozbawia ich przytomności. Dwie godziny później ocknęli się skrępowani sznurami leżąc na podłodze prywatnej sali.



Czarodziej stał wsparty na kosturze, w wolnej ręce utrzymywał jakiś czar.
- Jestem Eugenne (Judżin) Sinin, a wy... właściwie to Aragorn, jest idiotą. - powiedział, po kolei podchodząc i rozwiązując wszystkich z wyjątkiem czarnego na którego wciąż działał knebel..
- Wybaczcie podchody i zaistniałą sytuację. Aragorn jest jak wierny i zbyt ufny pies, wystarczy rzucić mu kawałek kiełbasy a pobiegnie choćby to była pułapka. Sekty i kulty działają na niego jak lep na muchy. Wiedziałem że kiedy puszczę plotkę o odpowiedniej treści to przylecisz. Nie spodziewałem się tylko Ciebie Panie Krwawego Kryształu. - tu spojrzał na Cadacusa, reszty nie znał - Tabliczka po którą przyszliście jest prawdziwa. Cała ta szopka z sektami... może sprawi to że zrozumiesz wreszcie że są na tym świecie osoby które Widzą w rzece czasu. I niektóre z tych osób chcą by wygrała "Ciemna Strona Mocy". Nie jest to na rękę mojej organizacji ani nikogo o zdrowych zmysłach. "Filary Valfden"... pompatyczna nazwa i coraz mniej ufam Wyroczni i temu że wspomina o tobie Draconie. Jedno jest pewne i prawdziwe. Gdzieś w górach Hrabstwa Terwor ktoś lub coś szuka grobowca Tiraga. Jednego z 13 boskich Demonów.

Progan:
//: Możemy mówić ale jesteśmy związani, czy jesteśmy rozwiązani i możemy mówić?


Progan obudził się z bólem głowy. Kiedy padał uderzył nią o posadzkę. Ból promieniował i ćmił, człowiek chciał wręcz ponownie pogrążyć się w nicości z której właśnie się wybudził. Był w jakiejś komnacie. Na szczęście byli też tutaj jego kompani. Druid pomimo wszystkiego poczuł ulgę, że nie jest sam. Kiedy próbował usiąść na ziemi ból eksplodował w głowie, Progan w niemocy pochylił się i dotknął czołem klepiska. Słuchał co się dzieje.

Hagmar:
//Jesteście rozwiązani i możecie mówić. Tylko Aragorn jest związany i doprawiony zaklęciem Knebla.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej