Tereny Valfden > Dział Wypraw
To my jesteśmy światem
Funeris Venatio:
Można było iść w górę, na szczyt latarni, albo w dół - w miejsce nieokreślone.
Evening Antarii:
Evening zdecydowała, że najpierw pójdzie na górę. Tam rozejrzy się z wysokości po okolicy, przeszuka pomieszczenie gdzie latarnik powinien zapalać lampę, a potem zejdzie na sam dół.
I tak, po chwili, Eve ruszyła schodami na górę.
Funeris Venatio:
No i tak szła schodami. A było ich wiele, naprawdę wiele. Po drodze widziała zgromadzone oleje do lampy, sproszkowane materiały podtrzymujące zapłon i inne takie rzeczy. Na samym szczycie była po dłuższej chwili - jej zbroja wcale nie pomagała w pokonywaniu tylu stopni. W pomieszczeniu znajdowało się wygaszone palenisko, wielkie lustro odbijające część promieni z powrotem w stronę morza i różne przedmioty, których latarnik zazwyczaj w takim miejscu używa. Wyglądało to tak, jakby nikt nie odwiedzał tego miejsca od co najmniej kilku dni, co pokrywało się z informacjami uzyskanymi wcześniej mówiącymi o tym, że "nawiedzenie" trwa jakiś tydzień do dwóch.
Evening Antarii:
Po dojściu na samą górę, dziewczyna oparła się o ścianę i chwilę tak stała gdyż musiała odpocząć. Może nie zmęczyła się aż tak bardzo, ale wchodzenie w niewygodnej zbroi na latarnię... nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy. Pomyślała o latarniku, który codziennie musiał pokonywać tę drogę, nawet parę razy. Choć on nie miał na sobie ciężkiego pancerza... Inną sprawą był sam widok. Morze było szare a fale kłębiły się, a potem rozbijały o biały klif. Gdy spojrzało się bardziej w bok, na horyzoncie majaczyła dalsza część klifu porośniętego ciemnozieloną trawą.
Gdy uspokoiła oddech, zwróciła się w stronę paleniska i wszystkich "urządzeń". Zaczęła się im przyglądać i wszystko rzeczywiście wyglądało na nieużywane. Zaczęła szukać wskazówek między tymi wszystkimi szpargałami.
Funeris Venatio:
ÂŻadnych śladów walki, dziwnych rytuałów, ani niczego takiego. Można było domniemywać, że któregoś dnia latarnik po prostu nie przyszedł do pracy. Tak po prostu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej