Tereny Valfden > Dział Wypraw
To my jesteśmy światem
Evening Antarii:
Evening przyjrzała się ostrzu. Nie było cenne, po prostu zwykły tani sztylet. Najważniejsze, że zabójczy. W głowie stworzył jej się obraz. Wyobraziła sobie bójkę na górze, a potem wydarzenia w piwniczce - ktoś kogoś mocno rani, albo zabija i zostawia krwawe napisy. Właściwie mogło być na odwrót, na razie wszystko jest jeszcze niewiadome, więc kobieta schowała zakrwawione ostrze i zabrała się za dalsze szukanie śladów. Otworzyła beczkę i parę opakować na regałach.
Funeris Venatio:
Tam akurat nie było nic niezwykłego.
Evening Antarii:
Dziewczyna westchnęła, rozejrzała się ostatni raz po pomieszczeniu, poprawiła zakrzywiony sztylet u pasa i wyszła na górę. W piwnicy chyba wszystko już było sprawdzone, sam napis na razie niewiele jej dawał - jedynie domysły.
Funeris Venatio:
Na górze również nic się nie zmieniło.
Evening Antarii:
Góra wyglądała tak jak przed chwilą, więc Eve po sprawdzeniu domku ruszyła dalej - do latarni. Przed domem wciąż grzecznie stał Caledus a morska bryza zdawała się być obojętna na zło, które mogło się tu wydarzyć... ÂŚnieżnobiała wieża, która miała wskazywać drogę strudzonym morskim podróżnikom i rybakom, także stała niewzruszenie i dumnie. Paladyn chciała się wreszcie dowiedzieć co czyha w środku i spokojnie otworzyła drzwi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej