Tereny Valfden > Dział Wypraw

To my jesteśmy światem

<< < (12/33) > >>

Funeris Venatio:
Piwnica składała się z niewielkiego pomieszczenia zastawionego regałami i beczkami, najpewniej z różnego rodzaju żywnością. Wszystko wydawało się nietknięte i ogólnie można było pomyśleć, że nic interesującego tutaj nie ma, gdyby nie te napisy na ścianach. Napisy wykonane krwią.
ON JEST WE MNIE!!! ON JEST WE MNIE... ON JEST WE MNIE!!! ON JEST WE MNIE...

Evening Antarii:
Eve weszła między regały z różnymi produktami oraz beczki. Ot, zwykła piwniczka z zapasami itp. Tutaj w przeciwieństwie do reszty domku - panował względny porządek. Jednak gdy światło kaganka padło na ścianę, dziewczyna ujrzała napisy z krwi... Dla pewności Evening podeszła bardzo blisko nich, zbliżając także wątłe światło, rzuciła na ślady badawcze spojrzenie. Potem potarła palcami, by sprawdzić świeżość krwi. Jeszcze nie wiedziała kim mógł być "on", choć miała pewne domysły.

Funeris Venatio:
ÂŚlady mogły mieć tydzień, mogły mieć również ze dwa tygodnie - Evening się zbytnio na tym nie znała, więc trudno było jej to wszystko określić.

Evening Antarii:
Zostawiła ślady krwi, ale tylko na chwilę. Zaczęła przeszukiwać piwniczkę. Szukała czegoś między beczkami i pakunkami z żywnością na regałach.

Funeris Venatio:
I to był strzał w dziesiątkę. Między dwoma beczkami leżał sztylet. Cały zakrwawiony, z szeroką rękojeścią i jeszcze szerszą głownią. Długi na jakieś 25 centymetrów, wykonany z jakieś taniego materiału, o specyficznym ostrzu, więc raczej nie przedstawiał żadnej wartości poza kolekcjonerską, czy coś...

Nazwa: Zakrwawiony sztylet
Opis: Wykonany z taniego materiału, o specyficznym, intrygująco wygiętym ostrzu, relatywnie szeroki i długi na 25 centymetrów.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej