Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu
Funeris Venatio:
Wyszło przepięknie. A pomysł z biblioteką naprawdę był udany. Tylko to już temat na inną historię...
Dragosani:
Drago poprawił jeszcze kilka szczegółów, tak aby oba napisy prezentowały się perfekcyjnie. Zaśmiał się krótko, gdy wyobraził sobie minę jakiś przypadkowych archeologów, którzy by tutaj trafili. Schował sztylet do pochwy, po czym sprawdził, czy wszystko ma. Rogi demonów, klucz, pierścienie i takie tam. Wszystko było na swoim miejscu. Mogło się przydać później. Ale to już byłaby inna historia. Wampir zamienił się więc w nietoperza i poleciał w stronę jaskini, przez którą się tutaj dostał. Chyba tylko tam było wyjście, wybite przez meteoryt.
Funeris Venatio:
Jakoś tutaj dotarł London, prawda?
Dragosani:
Pewnie przez kanały, jakimi chodzą takie szumowiny jak on. Nietoperz zawrócił i poleciał jednak w drugą stronę. Do sali, gdzie spotkał Londona. Co prawda nie przypominał sobie, aby widział tam gdzieś jeszcze inne przejście, niż do skarbca, ale co tam. Może coś przeoczył?
Funeris Venatio:
Na suficie pod kratą prowadzącą do sali im. skarbca dostrzegł otwór.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej