Tereny Valfden > Dział Wypraw
Dzicy lokatorzy
Nikolaj:
Nazwa wyprawy: Dzicy lokatorzy
Prowadzący wyprawę: Elrond
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Perswazja albo walka dowolną bronią w stopniu zaawansowanym
Uczestnicy wyprawy: Nikolaj
Drzwi ledwo co otworzył. Słońce grzało coraz mocniej, chociaż było już prawie dwie godziny po południu. Zmęczony opadł na fotel w salonie. Przynajmniej cały ten wysiłek nieźle się opłacił. Zarobił niezły szmal i już miał pomysł jak go wydać.
Elrond Ñoldor:
Prawie przysypiałeś, gdy do twoich uszów dobiegł brzęk tłuczonej butelki. Brzęk dobiegał z piwnicy. Czyżby kolejni złodzieje? A może coś Ci się zalęgło? Pora na szabrownictwo była w sumie trochę dziwna.
Nikolaj:
Zaklął siarczyście pod nosem. Wystarczyło, że na chwilę wyjdzie z domu i już ktoś dobiera się do jego własności. Pół dnia go nie było! Pół dnia! Załadował kuszę i ruszył dziarskim krokiem w kierunku z którego usłyszał hałas. Zszedł do połowy, zlustrował pomieszczanie.
Elrond Ñoldor:
Przez mrok, z którym dały sobie bez problemu twoje wyczulone zmysły, zobaczyłeś pobitą pustą butelkę. Może stała krzywo, a jakieś zawirowanie powietrza ją zwaliło? Może już wariowałeś i byłeś przewrażliwiony?
Nikolaj:
Wampir zacisnął mocniej palce na kuszy, zszedł niżej. Cały czas był czujny. Przemierzał swoją piwnicę, lustrował wszystkie zakamarki, nasłuchiwał. Szukał czegokolwiek. Czegokolwiek, co powie mu, że nie wariuje.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej