Tereny Valfden > Dział Wypraw

W poszukiwaniu zaginionego słowa

<< < (29/46) > >>

Lucas Paladin:
Paldyn równie kulturalnie odpowiedział, że chodzi o odwiedziny miejskiej bilbioteki w poszukiwaniu wiedzy i takie tam. Oczywiście poprosił również, aby wskazano mu odpowiednie miejsce, do którego po otrzymaniu informacji rzecz jasna się udał. Od razu wzorkiem poszukał bibliotekarza/bibliotekarki (niepotrzebne skreślic i z wyraźnym wskazaniem na to drugie), który/która mógłby/mogłaby udzielić mu informacji na temat poszukiwanej księgi.

Funeris Venatio:
Lucas dowiedział się, że dokładnie na zachód miasta znajduje się miejsce, gdzie powinien szukać. Jakieś 10, może 15 kilometrów. Kiedyś rósł tam las, teraz z rzadka porastają go małe zagajniki, które bardziej przypominają kupki drzew, niż prastary bór.

Lucas Paladin:
Czas gonił rycerza niemiłosiernie. Pragnął już wrócić do Bractwa i zająć się swoimi sprawami, ale niestety. Trzeba było wykonać zadanie. Podziękował pięknie obsłudze biblioteki i ruszył do stajni, gdzie miał czekać na niego Tancerz. Rzucił stajennemu kolejne 100 grzywien za opiekę nad koniem, wskoczył na grzbiet swojego towarzysza i ruszył galopem na zachód od Utamin, cały czas delikatnie popędzając Tancerza, aby czym prędzej dotrzeć na miejsce.

3510 - 100 = 3410 grzywien

Funeris Venatio:
Chojny Lucas miał jednak problem, gdyż żadna z dróg wyjazdowych z Utamin nie prowadziła na zachód, tylko na północ albo południe. Co wybrać? Gdzie się udać? Przejście na przełaj prosto w linii zachodniej wiązało się z pokonaniem łąk, rzeczki (niewiadomo, czy jest bród) i innych takich.

Lucas Paladin:
Nie miał wyjścia. Musiał jechać na przełaj, na miejscu się przekona, czy uda się przekroczyć rzekę. Czas był tutaj jego wrogiem. Jeżeli nie, powróci na trakt. Tak siak, czy siak. Należało spróbować.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej