Tereny Valfden > Dział Wypraw
Benedictus #1 - Evening i Lucas Paladin
Evening Antarii:
W końcu i dziewczyna zeszła do kłócących się mężczyzn i wyraźnie zdenerwowanego Lucasa. -Nie widzieliście się z daleka?- trakt nie był jakoś szczególnie trudny. Musiała tu zaistnieć jakaś dziwna sytuacja, że dwaj mężczyźni zderzyli się na prostej drodze. Evening dokładniej obejrzała szkody po kolizji.
Funeris Venatio:
- Jadę sobie do stolycy spokojnie, kiedy ten parweniusz skręca nagle na mnie i wjeżdża czołowo w moją furmankę. Ośka mi się łamie, konia muszę wyprzęgać, a ten nawet do winy się nie przyznaje i chuj jeden pomóc nie chce. Jego karać, mi spieszno! - mówił ten wyższy.
Grubasek zaczął zaraz po nim:
- Ja? To tego pogięło, drogę mi zajechał, uciekać chciałem, ale nie wyszło. Jechał jak nawalony, no i wybiło mnie na koleinie.
Wozy stały na samym środku drogi, zderzone przednimi kołami. Kierowcy byli wzburzeni, trochę nadpobudliwi i mocno zdenerwowani.
Lucas Paladin:
Lucas rozejrzał się na miejscu kraksy. Rozmieszczenie pojazdów powinno pomóc mu ustalić przebieg kolizji. Jak to bywało w takich sytuacjach ludzie mieli swoje wersje, które nie zawsze pokrywały się z faktami.
Funeris Venatio:
Ani jeden ani drugi nie trzymali się swojej strony jezdni. Przynajmniej nie do końca, gdyż do zdarzenia doszło w centralnym punkcie naprawdę szerokiego gościńca do stolicy królestwa.
Evening Antarii:
-Hm... A co właściwie wieźliście?- dziewczyna nie czekała na odpowiedź, tylko sama podeszła do jednego z wozów, odchyliła płachtę i zajrzała do środka. -Chciałabym jeszcze wiedzieć, jak dokładnie się nazywacie-dodała poważnym tonem, który zabrzmiał trochę tak, jak na jakimś przesłuchaniu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej