Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na drodze ku zrozumieniu - Kenshin
Progan:
Udało Ci się podejść 10 metrów do totemu. Totem wyryty był w drewnie, przedstawiał postać stojącą i trzymającą oburącz drewnianą płytę pokrytą napisami. Nad postacią, dosłownie siedząc na jej głowie, górował sokół. O ile napisy były dla Ciebie niezrozumiałe, a postać tajemnicza, wiedziałeś że sokół symbolizuje daleki wzrok, prowadzi on każdego przez zły los i złe czasy ku przyszłości, ku temu co widoczne z góry. Totem był zapewne też miejscem kultu, a jak każde takie miejsce, musiało mieć jakąś wnękę do złożenia ofiary. Nie znałeś się na tym jednak, a szkoda, zapewne wiedza o takich rzeczach jak totemy byłaby tutaj pomocna.
Chwilę później na totem zleciało się ptactwo. 20 kruków. Na początek. Wydawały się trochę bardziej agresywne, trochę bardziej niespokojne i głośniejsze.
Kenshin:
To co zobaczył było dosyć dziwne. Samotny sokół siedzący na górze posągu trzymający jakąś tablicę. Samo zwierzę było symbolem dalekiego wzroku, które mogło dojrzeć wszystko. Teraz jednak spoglądał gdzieś indziej w tym właśnie momencie ork miał podejść do totemu gdy zleciały się kruki. Dość agresywne ptactwo, które chciało odpędzić każdego, kto zbliżył by się do posągu, ale to właśnie ten totem był całą zagadką, oraz ten sokół. Kenshin jednak podszedł bliżej, żeby przypatrzeć się temu majestatycznemu zwierzęciu.
Progan:
//: O rany... Nie wiem czy Ty zrozumiałeś. W DRZEWIE rzeźbiona jest postać i to ta POSTAĂ trzyma TABLICĂ. Co zresztą wiać na obrazku. W TYM SAMYM KAWAÂŁKU DREWNA, JEDNOLICIE Z POSTACIÂĄ, wyrzeźbiony jest sokół. I on niczego nie trzyma. Zresztą widać na obrazku.
Gdy podszedłeś bliżej ptaki zerwały się w jednej chwili i rzuciły się na Ciebie.
20x demoniczny kruk
Kenshin:
Kenshin widząc całe zamieszanie postanowił uciekać, gdzie pieprz rośnie. Mianowicie na dróżkę, którą tutaj przybiegł aby sprawdzić dokąd będą go ptaszki gonić.
Progan:
Demoniczne kruki widząc że uciekasz wróciły na swoje miejsce.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej