Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na drodze ku zrozumieniu - Kenshin
Kenshin:
- Jak się im odpowiednio zapłaci, to każda. Odpowiedział krasnoludowi bez większych ogródek. Teraz jednak musiał się pożegnać i ruszyć w stronę totemu, bo tylko to miejsca zostało do zbadania. - Dzięki i żegnajcie. Dodał i ruszył znanym mu już traktem.
Progan:
- Bywaj! - odpowiedzieli. Opisz drogę
Kenshin:
Ork wrócił na trakt, jak jak było wcześniej powiedziane. Mianowicie ruszył drogą, którą tutaj przybył najpierw na ścieżkę do wąwozu, a potem tam gdzie jedna ścieżka rozwidlała się na trzy. Teraz ponownie postanowił pójść w stronę wodopoju tam gdzie stał uświęcony totem.
Progan:
Wiedząc czego szukać, zobaczyłeś totem już z daleka.
Kenshin:
Teraz albo nigdy. Te słowa ułożyły mu się w głowie, po czym podchodząc do totemu zaczął się głośno modlić być, może uda mu się zdjąć klątwę z posągu.
- Ventepi usłysz mą prośbę. Od tego właściwie zaczął, a potem ruszył dalej mówiąc.
- Bogini wszystkiego, co żyje i piękne. Obdarz swą mocą mnie abym mógł zesłać pokój na ten teren, i mógł oczyścić kaplicę wybudowaną na twoją cześć. Daj zaznać okolicznym stworzeniom ulgi i spokoju, a twoim sługą i wybrańcom miejsca bezpiecznej ostoi tuż, pod twoimi stopami.
Prosi Cię twój oddany sługa.
Kończąc stanął i uklęknął tuż, przed totemem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej