Tereny Valfden > Dział Wypraw
Siała baba mak, nie wiedziała jak
Gorn Valfranden:
Nazwa wyprawy: Siała baba mak, nie wiedziała jak
Prowadzący wyprawę: Funeris Venatio
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Logiczne myślenie, poprawna polszczyzna, walka dowolną bronią min. 75%
Uczestnicy wyprawy: Gorn Valfranden
- No więc na czym polega moje zadanie?.
Funeris Venatio:
- Udasz się na południe gminy Raschet, tam odnajdziesz wioskę Tannenberg. Nie da się pominąć, drogowskazy wskażą Ci drogę. Na miejscu, w jedynej karczmie w okolicy, mamy swojego człowieka. A raczej nie człowieka, bo elfa. Zapytaj karczmarza o Ulryka. Na miejscu dowiesz się całej reszty.
Gorn Valfranden:
- Dobrze Gerinie, życz mi szczęścia. Gorn wyszedł od Gerina i udał się na dziedziniec po swojego białego ogiera. Wskoczył na niego i popędził Galopem na południe do wioski Tanneberg, zerkając na pojawiające się znaki.
Funeris Venatio:
W którymś tam momencie podróży, kiedy Gorn przemierzał niezbyt gęsty las, na swojej drodze ujrzał zawalony pień drzewa, który przecinał trakt w poprzek. Poprzedniej nocy padało, więc może tutaj przeszła jakaś większa wichura. Z lewej strony gościńca było troszeczkę miejsca, by się przecisnąć z koniem, chociaż galop nie był wskazany.
Gorn Valfranden:
Gorn widząc zawalony pień drzewa, udał się na lewo od gościńca ostrożnie i powoli przeciskał się koniem przez wolne miejsce.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej