Tereny Valfden > Dział Wypraw

Siała baba mak, nie wiedziała jak

(1/9) > >>

Gorn Valfranden:
Nazwa wyprawy: Siała baba mak, nie wiedziała jak
Prowadzący wyprawę: Funeris Venatio
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Logiczne myślenie, poprawna polszczyzna, walka dowolną bronią min. 75%
Uczestnicy wyprawy: Gorn Valfranden


- No więc na czym polega moje zadanie?.

Funeris Venatio:
- Udasz się na południe gminy Raschet, tam odnajdziesz wioskę Tannenberg. Nie da się pominąć, drogowskazy wskażą Ci drogę. Na miejscu, w jedynej karczmie w okolicy, mamy swojego człowieka. A raczej nie człowieka, bo elfa. Zapytaj karczmarza o Ulryka. Na miejscu dowiesz się całej reszty.

Gorn Valfranden:
- Dobrze Gerinie, życz mi szczęścia. Gorn wyszedł od Gerina i  udał się na dziedziniec po swojego białego ogiera. Wskoczył na niego  i popędził Galopem  na południe do wioski Tanneberg, zerkając na pojawiające  się znaki.

Funeris Venatio:
W którymś tam momencie podróży, kiedy Gorn przemierzał niezbyt gęsty las, na swojej drodze ujrzał zawalony pień drzewa, który przecinał trakt w poprzek. Poprzedniej nocy padało, więc może tutaj przeszła jakaś większa wichura. Z lewej strony gościńca było troszeczkę miejsca, by się przecisnąć z koniem, chociaż galop nie był wskazany.

Gorn Valfranden:
Gorn widząc zawalony pień drzewa, udał się na lewo od gościńca ostrożnie i powoli przeciskał się koniem przez wolne miejsce.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej