Tereny Valfden > Dział Wypraw
Siała baba mak, nie wiedziała jak
Funeris Venatio:
Gorn był nieuważny. Nie słuchał opowieści o bandytach, nie czytywał raportów w Bractwie, nie oglądał filmów i nie czytywał quasi-średniowiecznych książek fantasy i po prostu nie pomyślał, że takie zawalone pnie zazwyczaj oznaczają zasadzkę. A kto zazwyczaj robi takie zasadzki? Bandyci.
Jeden skoczył na Gorna z drzewa, przewracając go na ziemię. Uderzenie odebrało dech paladynowi bez żadnej zbroi (// <facepalm> //). Leżeli tak, a bandyta będący na Gornie chciał mu wbić w brzuch swój sztylet. Zakonnik miał dosłownie sekundę na reakcję. Drugi bandzior chwycił uzdę konia, by go uspokoić, trzeci przedzierał się przez krzaki i zamierzał włączyć się do walki. Był kilka metrów z tyłu.
//3x Bandyta. 1 leży na Tobie, masz sekundę, zanim wbije Ci sztylet w brzuch. Drugi trzyma twojego konia, nie włącza się do walki. Trzeci jest 10 metrów dalej, zmierza w Twoją stronę wolnym krokiem.
Gorn Valfranden:
Gorn faktycznie nie pomyślał o tym że mogła to być zasadzka. Bandyta już chciał mu zadać cios w brzuch, ale Gorn uderzył go z całej siły z pięści w twarz. Gorn wykorzystał chwilową nieuwagę bandyty, i zrzucił go z siebie, Gorn szybko wstał.
// Udało mi się?
Funeris Venatio:
Podziałało. Gorn wstał, ale bandyta również, więc teraz znajdowali się naprzeciwko siebie. Bandzior zaatakował ponownie sztyletem, tym razem mierząc w środek klatki piersiowej. Był dosłownie o włos od paladyna, więc nie potrzebował dużo czasu na zaatakowanie. Bandzior wychodzący z krzaków przyspieszył i już był o około 5 metrów dalej.
3x Bandyta
Gorn Valfranden:
Gorn natychmiast odskoczył od bandyty. Dobył miecza, był problem, bandyta walczył sztyletem, ta broń jest krótsza i łatwiej nią walczyć niż mieczem, dlatego Gorn skupił się na walce i unikach. Zaatakował bandytę celując w rękę, bandyta uniknął ciosu i wyprowadził pchnięcie w klatkę Gorna. Ten uskoczył do tyłu unikając pchnięcia. Tym razem miał taktykę, machnął ręką trzymającą miecz, udając że atakuję z prawej strony w szyję bandyty, ten chciał uskoczyć, jednak Gornowi o to chodziło, bandyta uskoczył jednak nie spodziewał się że Gorn zrobi obrót i dosięgnie go idealnie w brzuch. cięcie było głębokie, bandyta z bólu zgiął się. Gorn przeskoczył nad nim i ciął go w plecy. Kiedy ten się wyprostował Gorn wbił mi miecz w szyję, zabijając go.
2x Bandyta
Funeris Venatio:
Gorn tak jakby podszkolił się. Nareszcie... Drugi bandzior już atakował, w ręku trzymał miecz i celował w żebra. Ten od konia również ruszył do ataku, chcąc dziabnąć z drugiej strony, również mieczem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej