Tereny Valfden > Dział Wypraw
Test kruka #15
Anette Du'Monteau:
-Idealna na polowanie. Teraz zawsze trafi się jakaś zwierzyna. Młode wychodzą z nor, zaczynają wędrować ciekawe świata. Może masz ochotę na jedno? - zapytała. Kobieta wyglądała jak ktoś pokroju łowczego albo myśliwego, lecz zauważyłeś że nie nosi przy sobie łuku ani żadnej innej broni dystansowej.
Egharod:
- Do odważnych świat należy, czyż nie? - Roddy nabierał pewności, że trafił na odpowiednią osobę. Raz jeszcze rozejrzał się po okolicy, po czym oderwał płynnym ruchem od ściany i podszedł do kobiety.
- Mów mi Roddy. - Rzekł, lekko kiwając głową. - Polujesz samotnie, czy gdzieś w pobliżu kręci się reszta zespołu?
Anette Du'Monteau:
-Polują na innych terenach. Ja tutaj szukam konkretnych gatunków. Jak to mówią, czas to pieniądz. Za mną przyjacielu. Niziołka wydawała się mieć jak najbardziej przyjazne usposobienie. Ruszyła traktem spod bramy i skierowała się na ścieżki wędrujące ku pobliskim lasom.
Egharod:
Cieszył się, że spotkał osobnika ze swojej rasy. Zawsze to łatwiej się dogadać. I tak jak rzekła, nie miał zamiaru tracić więcej czasu, więc ruszył za nią. Gdy już wyszli poza mury i mogli pogadać swobodnie, zwrócił się ponownie do kobiety.
- To na czym polega zadanie? Miałem zostać wtajemniczony po drodze. - Rzucił prosto z mostu, gdy nie było dalszej potrzeby odstawiania tej szopki.
Anette Du'Monteau:
-Tak jak mówiłam polujemy. Na jednego śmierdzącego zwierza. Na początku wkręcił się w szeregi, a potem zwiał z paroma informacjami. Nie są jakieś wyjątkowo groźne, ale nie można pozwolić by każdy sądził że po takim czynie wyjdzie cało z sytuacji. Rozumiesz mnie, prawda? Trzeba odzyskać dokumenty i pokazać iż każdy musi się z nami liczyć.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej