Tereny Valfden > Dział Wypraw
Homo niewiadomo - z fontanny leci bimber
Hagmar:
- To dobrze, oby nasz bimbrownik jeszcze dychał, recepturę musimy poznać.
Dragosani:
//W ten weekend mogę mieć pewne problemy z pisaniem. Jadę prawie, że na drugi koniec Polski na wesele. Chociaż, jak już sobie popije, to pewnie uznam za dobry pomysł zajrzenie tutaj na mobilnym. Może nawet coś napiszę! No, ale jeśli nie, to wiedzieć będziecie z jakiego powodu :)
- Najważniejsze to mieć priorytety - Drago skomentował słowa Aragorna. - W sumie mógłby ktoś spróbować go obudzić. Tylko lepiej nie Mogul. Jeszcze znów by zemdlał.
Hagmar:
- Ani ja, wiecie... morde mam raczej nieciekawą...
Evening Antarii:
-Dobra, mogę ja...- podeszłam do leżącego kaleki, pochyliłam się nad nim i szturchnęłam lekko w ramię. To jednak nie poskutkowało, bo koleś pewnie prawie dostał zawału gdy ork go nastraszył... Nawet trochę mu współczułam, że jego partner zamknął go w tej norze, żeby ten produkował bimber. Tym razem potrząsnęłam nim mocniej -Halooo...? Andrzej wstawaj! - w końcu gdy nic nie skutkowało, dałam mu z liścia w twarz bo tylko to mogło sprawić, by się ocknął.
Funeris Venatio:
- Co... Co? Gdzie ja jestem?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej