Tereny Valfden > Dział Wypraw
Homo niewiadomo - z fontanny leci bimber
Evening Antarii:
Westchnęłam zrezygnowana.
-No przecież w tej swojej... tajemnej siedzibie. Musisz nam powiedzieć jaka jest receptura bimbru- wyjaśniłam. Kaleka zaczął się zbierać z podłogi. Pomogłam mu usiąść na swoim krzesełku, aby w końcu odzyskał całkowitą świadomość i zaczął gadać do rzeczy.
Funeris Venatio:
- No przecież to oczywiste... 1 kilogram cukru na 4 litry wody i 10 deko drożdży. Nie wiecie tego? Pff. - Prychnął naprawdę szczerze zrezygnowany, a ton podczas mówienia miał niczym rasowy profesor uniwersytetu, który tłumaczy coś opornym żakom.
- Aaa... wy to kto?
//Za moment kończymy. :)
Evening Antarii:
-Fascynujące- rzekłam z ironią, wysłuchawszy tego cudownego przepisu.-Czekałeś na nas i nie wiesz kim jesteśmy? Eve, Drago, Aragorn, Mogul, Krixos... - wymieniłam w końcu wszystkich, choć nie wiem czy to mu coś mówiło. -No i Thesio na górze. A to ma jakieś znaczenie kim jesteśmy?
Funeris Venatio:
- No raczej... Czemu leżałem na podłodze? Skąd się tutaj wzięliście i w ogóle co to za miejsce? Nie wiem gdzie jestem... - Andrzejek podrapał się po głowie. Mówił naprawdę trzeźwo i bez tego całego szaleńczego bełkotu.
- Gdzie jest Kleofas? - powiedział raczej do siebie, niezbyt głośno i z lekkim przerażeniem.
Evening Antarii:
-To raczej przypadek, że się tu znaleźliśmy. U Funerisa w domu trochę przesadziliśmy, zwłaszcza że go w domu nawet nie ma, fontanna się zapadła i znaleźliśmy wejście do tych kanałów, pełnych rur i aparatury do produkowania bimbru. No a wcześniej w szopce ogrodnika znaleźliśmy kluczyk, mapkę i buteleczkę trunku. Doszliśmy aż tutaj, otwierając klapę tym właśnie kluczykiem. Odnaleźliśmy ciebie, gadałeś coś o Konusie Mikrusie, ale wampir dowiedział się "od Kleofasa", że masz rozdwojenie jaźni. Zemdlałeś sobie po prostu, gdy Mogul cię trochę wystraszył, to prawda. A co do twojego kochanka... jesteś tu, bo Kleofas cię zamknął, żeby... hm, odizolować cię od świata zewnętrznego. Pamiętasz? No wiesz, podobno niezbyt dobrze z twoją głową. Z Kleofasem też nie całkiem w porządku... Tak właściwie Thesio go zagryzł.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej