Tereny Valfden > Dział Wypraw
W poszukiwaniu zasiłku dla bezrobotnych
Adaś:
//:Spoko rozumiem to, jak co jakiś czas poczekam a dalej zobaczymy
Gordian Morii:
//: Ja już jestem, gotów do pracy i działania, jeśli masz dalej ochotę to jedziemy.
Grubas(ek) powoli przeciskał się przez okno. Czynność ta szła mu dosyć sprawnie do momentu aż szew na spodniach nie uniemożliwił mu większego rozsunięcia nóg.
- Cholera... - sapał próbując przesunąć się przez maławe okienko, w czasie gdy ty obserwowałeś z ukrycia to co dzieje się w karczmie.
Póki co było dość spokojnie, karczmarz rozmawiał z wkurzonym gościem dosyć spokojnym tonem aż do chwili gdy ten zwrócił uwagę na wejście do alkierza. Nie było zbyt dużo czasu... a w tym samym momencie Antałek człapnął czy tam plusnął brzuchem o ziemię po drugiej stronie okna.
Adaś:
-Szybciej!-Pognałem Hieronima, kiedy tylko usłyszałem że zostało nam niewiele czasu. Całe szczęście kupcowi udało się przecisnąć przez wąskie okienko. Sam od razu szybko podbiegłem do okna, złapałem się za framugę u góry i wyskoczyłem nogami do przodu. Co nie sprawiło większego problemu bo byłem o wiele chudszy od Antałka. Kiedy tylko znalazłem się na zewnątrz, pomogłem podnieść się zbierającemu z ziemi Hieronimowi. Wykonując te czynność powiedziałem:
-Szybko, zbierajmy się abyś dokończył swą historię.
//:Mówiłem że poczekam ;p
Gordian Morii:
A w tym samym momencie do alkierza wpadł niesiony furią mężczyzna. Nie zastając tam niczego prócz jakimś niedokończonym posiłkiem zupełnie nie zwrócił uwagi na otwarte okno tylko wycofał się z pomieszczenia i zwołując resztę grupy, która nie wiadomo skąd pojawiła się w tawernie wycofali się z niej na zewnątrz.
- Znasz się na żegludze? W porcie stoi mój statek, mały, ale tam będziemy bezpieczni. O ile uda nam się tam przebić.
Adaś:
-Posiadam patent kapitański.-Powiedziałem prowadząc Hieronima ku wylocie uliczki w której się znajdowaliśmy. Lecz nim wyszliśmy na główną drogę, zatrzymałem się i lekko wyjrzałem zza rogu i uważnie obserwowałem czy ktoś podejrzanie się nie zachowuje. W między czasie powiedziałem:
-Prowadź do tego statku
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej