Tereny Valfden > Dział Wypraw
Jak konie w galopie III
Faye:
- Jakieś podejrzenia co do narzędzia zbrodni? - zapytała, marszcząc nos i podążając wzrokiem za smugą krwi na belce po lewej stronie. Na pierwszy rzut oka nie było tu nic, co mogłoby zwrócić uwagę detektywa. Dokonawszy oględzin makabrycznych boksów, zajrzała ukradkowo do tych pustych.
- Wyprowadzono stąd konie? Czy te boksy były puste przez cały czas?
Funeris Venatio:
- Te konkretne boksy były puste. Ostatnio te 6 koni, które tam mieszkało, sprzedano w stolicy.
Faye:
- Kto się nimi zajmował? - zapytała, odstępując od wydzielających okropny smród zwłok. Ostry zapach sprawiał, że Faye przewracało się we wnętrznościach. Miała już powoli dość zatęchłego powietrza w tym pomieszczeniu. Nie mniej zmusiła się jeszcze do tego, by dokładniej przyjrzeć się krwawej smudze na drewnianej belce z lewej strony wejścia. Wyglądała, jakby pozostawiła ją ludzka dłoń. To, jak do tego doszło, mogło być dla sprawy kluczowe... Może między sprawcami doszło do sporu? Lub w całym incydencie uczestniczył ktoś jeszcze?
Funeris Venatio:
- - Powinni to być Cromca i Cashanka, z tego co pamiętam - odparł Andrzejek stojący obok niej i Nekkera. Również kręcił nosem, rozkaszlał się trochę i wyszedł na zewnątrz. Widać elfi nos był dosyć wrażliwy. Na zewnątrz przywołał do siebie kogoś, by po chwili podnieść głos w czymś, co przypominało zdziwienie.
- Jak to nie ma?
Funeris Venatio:
JUTRO MIJA MIESIÂĄC OD OSTATNIEJ AKTYWNOÂŚCI. BRAK ÂŚLADĂW ÂŻYCIA PO FAYE/ERICU, WIĂC CHYBA BĂDZIE MOÂŻNA ZAMKNÂĄĂ TEMAT.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej