Tereny Valfden > Dział Wypraw
W imię zasad skurwysynu
Nawaar:
Dhampir odetchnął, kiedy okazało się że nic mu tymczasowo nie grozi. Z tego, co widział już prawie w ciemnościach zauważył, że jeszcze Themo nie obrał wymaganej pozycji do oddania strzału. Silva już nie mógł się tego doczekać, aż zacznie się rzeź niewiniątek. Najpierw jednak musieli oddać strzały Melkior i Thoran, bo tak zakładał nasz plan, a raczej plan Melkiora. Niewiele brakowało już do uwolnienia jaszczura z rąk Vlada.
TheMo:
Akurat skończył ładować kuszę, kiedy to Melkior zaczął wydawać rozkazy. Zarzucił naciągniętą kuszą na plecy i zaczął swój pokaz parkour'u. Wyskoczył i złapał się krawędzi dachu. Podciągnął się wyrzucając lewą nogę w górę dzięki czemu zarzucił ją na szczyt i miał więcej punktów podparcia. Potem wykorzystując siłę mięśni wczołgał się na dachówkę. Zdjął z pleców kuszę i umieścił w niej bełt. Potem podczołgał się do krawędzi by mieć całą bandę na oku. Oparł łokcie o pokrycie a kolbę o ramię, dzięki czemu kusza pozostawała nieruchoma. Spojrzał na skrzynki i zauważył tam tylko Silvastera. Postanowił czekać aż polecą pierwsze strzały i samemu się włączyć do akcji.
DarkModders:
Kuchnia była jak nadwyraz pusta. Jaszczur przeszukał każdy kąt uważnie. Przeszukał uważnie każdą szafke i półke, która sie tam znajdowała. Miał nadzieje że znajdzie tu swój ekwipunek.
// Znalazłem coś?
Melkior Tacticus:
//Szeklan: znajdujesz kufer ze swoim ekwipunkiem.
W tym samym czasie właściwie tuż za plecami Szeklana (w sensie na zewnątrz).
Melkior leżał w alejce z kuszą gotową do strzału, wszyscy powinni być na swoich pozycjach. Namierzył jednego ze zbirów Vladimira i strzelił. Bełt pomknął prosto w głowę nieszczęśnika opartego o ścianę budynku. Cóż, bandzior był bardzo przybity tym faktem i taki też miał wyraz twarzy. W tym samym czasie...
//Chciałbym by z waszych opisów wynikało że strzeliliście sekundy po mnie, tak że oni nie wiedzą co się dzieje.
5x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ochroniarz
Thoran:
Uspokoiłem oddech wykonując kilka miarowych oddechów. Przygotowana kusza czekała na oddanie swojego pierwszego strzału. Co tu dużo mówić nówka nie śmigana jeszcze.
Mam nadzieje, że mnie nie zawiedzie - pomyślałem. Po czym ułożyłem się wygodnie, poprawiając położenie śmiercionośnego urządzenia. Wstrzymałem oddech. W tym czasie pierwszy strzał oddał Melkior. Nie zwlekając uczyniłem do samo, tylko zmieniłem cel. Ochroniarz rozmawiający z tym do którego strzelił elf. Zwolniłem mechanizm. Bełt ze świstem wyleciał z napędzającego go mechanizmu w oka mgnieniu wbijając się w pierś przeciwnika, kończąc jego nędzny żywot. Ochroniarz pod impetem strzału wpadł twarzą prosto w ścianę zostawiając na niej krwawą plamę.
30 - 1 = 29 żelaznych bełtów
4x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ochroniarz
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej