Tereny Valfden > Dział Wypraw
W imię zasad skurwysynu
DarkModders:
Szeklan podszedł ostrożnie pod drzwi jednak były zamknięte. Jaszczur podłożył pod drzwi pochodnie podpalając je.
Nawaar:
Dhampir zakodował sobie w pamięci słowa, "grzmot i błyskawica" tutaj ponownie w jego pamięci wyryto dwa słowa, za pomocą dłuta starożytnego rzeźbiarza. Teraz sobie jeszcze przypomniał, że maja się pilnować zwłaszcza dachów poszczególnych budynków, jaki i swoich flank. -Dobra. Powiedział trzymając kuszę w dłoni i ruszył w pogoń, za elfem. Oczywiście dzięki swoim oczom mógł dokładnie widzieć każdego przeciwnika, więc z tym nie było problemów zwłaszcza, kiedy zaczęło się powoli ściemniać. Silva biegł cały czas mając plecy Melkiora na oku, jak i ewentualnych przeciwników, którzy mogli się pokazać w każdej chwili.
Thoran:
Grzmot i błyskawica. Może to hasło pozostanie przy organizacji do końca jej istnienia ? Chociaż mało oryginalne, ale lepszy rydz niż nic.
Dachy i narożniki. Strzelcy wyborowi mogą zrobić z nich użytek. Cenna uwaga. Ruszyłem pędem za elfem i dhampirem starając się mieć na uwadze zagrażające nam otocznie. Bo coś na razie zbyt bezpiecznie to wszystko wygląda. Czyżby zasadzka ?
Melkior Tacticus:
//Szeklan: Genialny ruch! <facepalm> Podpalone drzwi paliły się zadymiając całę pomieszczenie, zaczyna ci być duszno z braku tlenu.
"Komandosi" szli wąską uliczką aż dotarli do zakrętu. Melkior gestem zatrzymał grupę samemu wychylając się delikatnie zza rogu. W alejce stało dwóch uzbrojonych ludzi popijających z flaszki. Elf pokazał na migi że widzi dwóch uzbrojonych w kusze gości. Nałożył strzałę na cięciwę i przebiegł na drugi róg. Dał znak by Silva przygotował się do strzału razem z nim. Miał też nadzieję że te osły znają wojskowe migi.
DarkModders:
// No troche nie przemyślałem to <facepalm>
Ogień zajął całe drzwi. Szeklan stanął koło nich i kopnął w nie kilka razy z całej siły rozwalając je na części
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej