Tereny Valfden > Dział Wypraw
W imię zasad skurwysynu
Melkior Tacticus:
//Szeklan: O dziwo "cela" nie była zamknięta. Okazuje się że jesteś w większym przypominającym piwnice pomieszczeniu oświetlonym przez kilka pochodni, na stole leży chleb i kubek z wodą.
//Możecie już usunąć Aragorna z uczestników
Thoran:
Po tylu godzinach spędzonych na morzu, z ulgą przywitałem suchy, stabilny ląd, którego do tej pory nie doceniałem. W końcu nadszedł oczekiwany czas, czas na to, aby zagrała muzyka stali i łamanych gnatów. Melkior znalazł się przy ścianie budynku i dał znak pozostałym. Nie było na co czekać, wszak ktoś mógł nas zauważyć zaraz na początku, a to spowodowałoby zbyt wczesny upadek planu. Dlatego biegiem ruszyłem w stronę elfa wyciągając w międzyczasie topór.
Nawaar:
Dhampir się uśmiechnął na wieść, że chociaż Melkior wiedział o czym powiedział. Choć później będzie musiał go poprawić, bo źle określił jego sylwetkę i ogólny wygląd. Teraz nie miał na to czasu musieli działać i to szybko, kiedy elf ruszył do przodu z łukiem w ręku Silva postąpił podobnie, ale dobył swojej załadowanej już kuszy i wskoczył na nabrzeże, bo droga była wolna od niebezpieczeństw. Jakoś nie widział, żeby się wspinać mają takie wrodzone zdolności. Dlatego gdy znalazł się na górze, podbiegł do elfa, który stał za ścianą jednego z magazynów z kuszą w ręku. - Gdzie teraz?. Powiedział szeptem.
DarkModders:
Szeklan podszedł do stołu i urwał kawałek chleba jedząc go powoli popijając wodą. Jeszcze raz porozglądał sie po pomieszczeniu za czymś co by posłużyło my za prowizoryczną broń jednak niczego nie wypatrzył. Jaszczur zajadł jeszcze jedną pajde chleba po czym wstał od stołu i ściągnął jedną z pochodni, która była na ścianie po czym ruszył do wyjścia. Otworzył drzwi ostrożnie tak by żaden z zawiasów nie zaskrzypiał. Porozglądał sie po korytarzu po czym wyszedł powoli z celi zamykając za sobą drzwi.
// Co z moją runą? Zabrali mi ją czy mam ją przy sobie?
Melkior Tacticus:
//Ja mam łuk kotq :*
- Za magazyn, w lewo. Uwaga na dachy i na narożniki. Aha! Hasło gdybyśmy się rozdzielili, grzmot. Odzew błyskawica. Ruchy.
//Szeklan: Masz ją. Piwnica jest zamknięta więc nigdzie nie wyszedłeś.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej